Strona głównaOpinieKorwin-Mikke reaguje na wpis Zajączkowskiej-Hernik. "Tak wyglądają rządy Lewicy"

Korwin-Mikke reaguje na wpis Zajączkowskiej-Hernik. „Tak wyglądają rządy Lewicy”

-

- Reklama -

Janusz Korwin-Mikke wypunktował wpis europoseł Konfederacji Ewy Zajączkowskiej-Hernik dotyczący umowy Unii Europejskiej z krajami Mercosur. W swojej polemice wskazał na sedno problemu.

Wcześniej Ewa Zajączkowska-Hernik zamieściła na portalu X wpis dotyczący umowy z Mercosur. W ocenie polityk szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen „KŁAMAŁA w sprawie umowy z Mercosur”.

„Od piątku rynek zaleje kilkadziesiąt tysięcy ton bezcłowej wołowiny, a Komisja Europejska oddała Brazylii i Argentynie decyzję kto będzie eksportował żywność do UE” – napisała.

„Będą nas truć i niszczyć rolnictwo, żeby tylko zrobić dobrze Niemcom, którzy mają się odbić dzięki eksportowi swoich towarów do krajów Mercosur. Ta umowa to jeden wielki wał uderzający w nasze zdrowie i bezpieczeństwo żywnościowe!” – oceniła Zajączkowska-Hernik.

- Prośba o wsparcie -

„Trzy skandale”

We wpisie wymieniła też trzy „skandale”. Wskazała, że KE obiecała, że import wołowiny z państw Mercosur wyniesie 99 tys. ton w ciągu 6 lat. Tymczasem 60 tys. ton ma wjechać do UE 1 maja, czyli w pierwszym dniu obowiązywania umowy. Powołując się na RMF FM dodała, że zamiast 20 proc. cło na nią obniżono do zera, co oznacza, że będzie „tańsza w imporcie i wypchnie z rynku towary m.in. polskich rolników”.

Po drugie, jak zaznaczyła europoseł Konfederacji, KE miała się „na własne życzenie” zrzec możliwości decydowania, jaka firma z Mercosur będzie sprzedawać do UE żywność. „A przecież dopiero co Komisja Europejska wynikami audytu przyznała, że Brazylia NIE KONTROLUJE jakości żywności wysyłanej do UE! Trudno uwierzyć, by cwani unijni biurokraci oddali to walkowerem, więc pytanie kto za to przytulił i ile?” – napisała.

Po trzecie, według francuskiego dziennika „Le Point”, powyższe zmiany miały zostać wprowadzone 22 kwietnia 2026 r. W ocenie Zajączkowskiej-Hernik są one „fatalne dla rolników i wszystkich konsumentów”. Odbyło się to „po cichu”, bez informowania opinii publicznej.

„I to wszystko dzieje się po tym, jak niedawno do UE trafiły 62 tony rakotwórczej wołowiny z Brazylii i skażony słonecznik z Argentyny (normy pestycydów przekroczone nawet 5-krotnie!), a do samej Polski z Urugwaju trafiło ponad 600 kg wołowiny z hormonami. A teraz eurokraci jeszcze dociskają pedał gazu! Jak tym ludziom można ufać?!” – napisała.

„Dokładnie przed tym ostrzegałam przez wiele miesięcy, gdy ta umowa była bezprawnie forsowana w UE i teraz to się potwierdza. Po tych wszystkich skandalach umowa z Mercosur powinna zostać całkowicie odrzucona – nie tylko ze względów prawnych przez TSUE, ale ze względów na bezpieczeństwo rolników i konsumentów przez kraje UE, na czele z Polską! 🇵🇱” – skwitowała Zajączkowska-Hernik.

„Za dużo, za tanio”

Do jej wpisu polemikę napisał Janusz Korwin-Mikke.

„Producent wykałaczek jest zwolennikiem Wolnego Rynku – pod warunkiem, że nie dotyczy to wykałaczek. P.Ewa Zajączkowska-Hernik (…) broni interesów 6 mln rolników przeciwko interesom 38 mln mieszkańców Polski” – wskazał nestor polskiej prawicy wolnościowej.

„Przede wszystkim: skąd Argentyna wzięła 60.000 ton wołowiny? Tak, ot – z dnia na dzień zwiększyła produkcję? Z tygodnia na tydzień? Z miesiąca na miesiąc? Ograbiła, jak w Związku Sowieckim, robotników z mięsa i wyeksportowała, by mieć cenne dewizy? Wybiła bydło zarodowe?” – pytał.

„Nie. Wiedząc, że od 1 stycznia MERCOSUR ma mieć wstęp na rynki UE gromadziła to mięso – wstrzymując ubój i kolejno opróżniając i bardziej zapełniając chłodnie. Pewno już są przepełnione, a karmienie zwierząt kosztuje i trawa na pampasach też nie jest nieograniczona – i to tłumaczy dlaczego p.Urszula von der Leyden, musząc wypełnić z obowiązania, które (istotnie, bezprawnie…) podjęła, przyśpieszyła otwarcie granicy. Stąd z tych 99.000 ton 60.000 pojawi się szybciej” – stwierdził.

Korwin-Mikke wskazał też na kwestię zasadniczą – import taniego mięsa jest korzystny dla konsumentów, czyli dla grupy znacznie większej niż rolnicy.

„Teraz co do zasady. Sprzeciwiałem się strajkom robotniczym w 1976, bo rozwiązaniem «problemu braku mięsa» było po prostu podniesienie jego ceny (w PRLu nie było rynku: ceny ustalała PZPR- i nie mogła podnieść, bo robotnicy protestowali!!! Przeciwko «rynkowi» nikt nie protestuje…). Jednak pragnienia tych robotników były przynajmniej sensowne: chcieli jeść mięso, chcieli więcej mięsa. Natomiast protesty, że mięsa będzie ZA DUŻO są całkowicie bezsensowne
I jeszcze: że będzie ZA TANIE!!!” – skwitował.

„To jest tak sprzeczne z logiką i zdrowym rozsądkiem, że aż ciężko mi to (po raz setny…) pisać. Przekupieni politycy i dziennikarze bronią interesów rolników przeciwko interesowi Polski. Nawała protestów zagłusza głos rozsądku. Zdumiewające, że 38 mln (minus wegetarianie…) potencjalnych konsumentów wołowiny nie broni swojego interesu, tylko interesu producentów (którzy nb. jakoś nie protestują przeciwko przywozowi z Brazylii taniej paszy dla bydła…), Ci sami ludzie, którzy chcą w sklepach mieć wszystko TANIEJ (nie dbając o interes producentów…) tu nagle wręcz WALCZĄ by mieć DROŻEJ!!
Co pokazuje, że pojedynczy CZŁOWIEK przed sklepem jest rozsądny. Natomiast MOTŁOCH jest durny, zgodnie z Prawem JKM. I można z nim zrobić, co się chce” – ocenił.

„Konkludujmy. Jeśli – jak twierdzi p.EZH: «Od piątku rynek zaleje kilkadziesiąt tysięcy ton bezcłowej wołowiny» to przy 450 mln mieszkańców UE oznacza to, że BYĆ MOŻE uda mi się zjeść jeden befsztyk. Jak mi się uda – nagłośnię.
Nb. wołowina z UE jest też bezcłowa. Ale droga. I słabo zalewa” – stwierdził Korwin-Mikke.

Prezes partii KORWiN odniósł się także do kolejnego, opisanego przez Zajączkowską-Hernik, problemu.

„A co do SKANDALU DRUGIEGO to w Argentynie rządzi JE Ksawery Milei – więc jestem PEWIEN, że to nie rząd w Buenos Aires będzie decydował, która firma będzie sprzedawać mięso do Unii, tylko europejscy importerzy będą kupować, od kogo chcą. W Brazylii rządzi socjalista, JE Ignacy Ludwik «Lula» da Silva, więc nie ręczę – ale podejrzewam, że też…” – wskazał.

„Charakterystyczne, że nie biadolimy, że niemieckie (czemu nie francuskie, polskie lub włoskie?!??) auta pojadą do Ameryki (czyli w Europie zdrożeją) – tylko nad tym, że wołowina w Europie stanieje!!!
Dzieje się tak, gdyż politycy i dziennikarze reprezentują interesy producentów, a nie Szarego Człowieka, konsumenta.
Tak wyglądają rządy Lewicy” – skwitował Janusz Korwin-Mikke.

Najnowsze