Zondacrypto pogrążyła się w chaosie, jak relacjonują sami pracownicy firmy. Wielu z nich otrzymało wypowiedzenia albo informację, że ich umowy zostaną rozwiązane. Pozamykano e-maile oraz firmowe kanały komunikacji, a sam prezes Przemysław Kral zniknął. Niewykluczone, że jest już w Izraelu. Jak ujawniła „Wirtualna Polska”, ma od roku paszport tego państwa.
Od początku miesiąca Zonda ma poważne problemy. Wcześniej przestała wypłacać klientom pieniądze. Według szacunków pracowników, z którymi rozmawiała WP, zaległości mogą wynosić ponad pół miliarda złotych. Ich zdaniem, deklaracje prezesa Przemysława Krala, jakoby firma przechodziła tylko problemy techniczne i zacznie zaraz wypłacać pieniądze, były bezpodstawne.
– Nie mieliśmy żadnych problemów technicznych, a gadanie Krala tylko irytowało ludzi z IT, którzy przecież widzieli, co się dzieje – powiedział jeden z pracowników.
Nieprawdziwy najpewniej jest rzekomy portfel w nagraniu Krala z 16 kwietnia, na którym miałby posiadać 4,5 tys. bitcoinów. To równowartość ponad 340 mln dolarów, czyli ponad 1,2 mld zł.
– Nikt w firmie nie widział żadnego dowodu, żeby Zonda miała coś wspólnego z tym portfelem. Oprócz oczywiście deklaracji samego Krala, składanych na potrzeby audytów – powiedział jeden z kierowników w firmie.
W ubiegłym tygodniu część pracowników poinformowano o utracie pracy. Kierownicy otrzymali komunikat, by wypowiadali zatrudnienie oraz rozwiązywali umowy B2B. W poniedziałek rano pracownicy otrzymali e-maila od prezesa, w której poinformował o odcięciu części usług i narzędzi. Zapewnił, że zobowiązania wobec zatrudnionych zostaną płacone. Nikt w firmie jednak w to już nie wierzy.
Ponadto prezes Kral wyrażał wdzięczność i apelował o nieprzekazywanie wiadomości do mediów. Jak twierdził, miało to narażać bezpieczeństwo tych osób i ich kolegów.
– Odebrali nam dostępy, więc nie ma już nawet jak robić wypłat – powiedział jeden z pracowników Zondy.
Na oficjalne pytania dotyczące przyszłości firmy nikt nie odpowiada. Są tylko anonimowe wypowiedzi pracowników.
– Ludzie z IT nie dostali pensji za marzec. Niektórzy nie mieli pieniędzy od miesięcy – powiedział jeden z nich.
„Nie ma już kto rozwiązać umów, odebrać sprzętu, sajgon kompletny. Ludzie piszą, że nie oddadzą komputerów i telefonów, dopóki nie dostaną pieniędzy” – napisał inny.
– Pracownicy próbują złapać Krala. Ale on zniknął – stwierdziła inna osoba.
Nie wiadomo, gdzie przebywa. WP jednak przypomina, że od ubiegłego roku Przemysław Kral posiada izraelski paszport. Nie można wykluczyć, że uciekł właśnie do Izraela.

