Były kandydat na prezydenta Polski Stan Tymiński przybył do Polski na zaproszenie polskiego posła do Parlamentu Europejskiego Grzegorza Brauna. Biznesmen rozważa start z list Konfederacji Korony Polskiej w wyborach parlamentarnych, ale ostateczną decyzję ma podjąć na jesieni.
Stan Tymiński pojawił się na polskiej scenie politycznej niespodziewanie w wyborach prezydenckich w 1990 r. Milioner zdobył wówczas ponad 23 proc. głosów i sensacyjnie wszedł do drugiej tury wyborów prezydenckich, w której jednak zdecydowanie przegrał z Lechem Wałęsą zdobywając jedynie niespełna 26 proc. głosów. Przed drugą turą wyborów przeciwko Tymińskiemu miała miejsce brudna kampania.
Przypomniano o niej podczas wywiadu, jakiego Tymiński udzielił Krzysztofowi Stanowskiemu w Kanale Zero. Zamieszkały w Kanadzie przedsiębiorca zdradził, że przybył do Polski na zaproszenie lidera Korony.
– Przyjechałem na zaproszenie p. Grzegorza Brauna z Konfederacji Korony Polskiej. Nasz wielki patriota – powiedział Tymiński.
Pytany przez Stanowskiego, czy zamierza startować w wyborach z list Korony, Tymiński odparł: „Prawdopodobnie tak, decyzję podejmę na jesieni na zjeździe Konfederacji Korony Polskiej”.
Jak zdradził, prawdopodobnie będzie kandydatem na senatora, ale nie wykluczył możliwości startu do Sejmu. – To zależy od p. Grzegorza Brauna – powiedział Tymiński.
Były kandydat na prezydenta opowiedział także o kulisach znajomości z liderem Korony. – Pan Grzegorz Braun przeczytał moją książkę, mój pamiętnik życiowy i ta książka mu się spodobała i mnie zaprosił – powiedział Tymiński.
– To jest nasz patriota niewątpliwie, dlatego jest szykanowany i w tej chwili jest banowany z wejścia do Sejmu. Jest szykanowany – dodał, pytany o postać posła do PE.
Stan Tymiński w polskiej polityce dotychczas pojawiał się co kilkanaście lat. W wyborach prezydenckich kandydował bowiem nie tylko w 1990 r., ale także w 2005 r. Wówczas nie udało mu się jednak uzyskać tak dobrego wyniku, jak kilkanaście lat wcześniej, gdyż zagłosowało na niego jedynie 0,16 proc. wyborców.
Dwa lata temu dość niespodziewanie znów można było głosować na Tymińskiego. Kandydując z KW Związku Słowiańskiego do Senatu w okręgu 71 biznesmen uzyskał ponad 18 tysięcy głosów, co przełożyło się na 12,71 proc. poparcia. Czy w wyborach parlamentarnych 2027 r. Tymiński znów będzie kandydował do Senatu, ale tym razem z list Korony? Jak sam mówi, decyzję ma podjąć na jesieni.


