Dwaj piłkarze Śląska Wrocław – Piotr Samiec-Talar i Patryk Sokołowski – zostali pobici w nocy z soboty na niedzielę. Ten drugi w wyniku poniesionych obrażeń może już w tym sezonie nie pojawić się na boisku.
„W związku z wydarzeniami, które miały miejsce w nocy z dnia 21.03 na 22.03 informujemy, że nasi zawodnicy Patryk Sokołowski oraz Piotr Samiec-Talar, padli ofiarą napaści. Obaj piłkarze znajdują się pod opieką medyczną oraz otrzymują pełne wsparcie ze strony Klubu. Ich zdrowie oraz bezpieczeństwo w tej chwili są dla nas najwyższym priorytetem. (…) Z uwagi na prywatność zawodników oraz dobro postępowania na tym etapie nie będziemy udzielać żadnych informacji” – ogłosił Śląsk w komunikacie.
Jak ustaliła „Gazeta Wrocławska”, do zdarzenia doszło po sobotnim wyjazdowym meczu Śląska w Puszczą Niepołomice (1:1). Około 10 piłkarzy Śląska po powrocie do Wrocławia ruszyło w miasto.
Ok. 4 nad ranem, gdy rozchodzili się do domów, dwóch z nich – podobno bez powodu – zostało zaatakowanych. Napastnikiem, jak wynika z nieoficjalnych ustaleń wrocławskiego dziennikarza Marcina Torza, miał być piłkarz amatorskiego klubu z Brochowa.
Samcowi-Talarowi nic poważnego się nie stało, ale Sokołowski ma złamaną szczękę. Prawdopodobnie w tym sezonie nie pojawi się na boisku.
Patryk Sokołowski w poważnym stanie leży w szpitalu – złamana szczęka. Piotr Samiec-Talar również pobity, ale nic mu nie jest. Panowie zostali zaatakowani pod Mananą, około 4 w nocy przez amatorskiego piłkarza z Brochowa. https://t.co/3Wlzswnf5n
— Marcin Torz (@MarcinTorz) March 23, 2026
– Wiemy o zdarzeniu, prowadzimy czynności wyjaśniające i cały czas jesteśmy w kontakcie z klubem piłkarskim Śląsk Wrocław. Czekamy, kiedy będziemy mogli przesłuchać pokrzywdzonych – powiedziała PAP podkomisarz Aleksandra Freus z komendy miejskiej we Wrocławiu.
Śląsk w tabeli 1. ligi zajmuje drugie miejsce, które daje bezpośredni awans do ekstraklasy. Po przerwie na mecze reprezentacji Wrocławianie podejmą Pogoń Siedlce (4 kwietnia, godz. 19.30).


