Strona głównaWiadomościŚwiatManifestacje po referendum we Włoszech. Meloni: "Żal z powodu straconej okazji na...

Manifestacje po referendum we Włoszech. Meloni: „Żal z powodu straconej okazji na modernizację” [VIDEO]

-

- Reklama -

W Rzymie, Mediolanie, Bolonii, Neapolu i innych miastach we Włoszech odbyły się w poniedziałek manifestacje i wiece zwolenników opozycji po przegranej rządu Giorgii Meloni w zakończonym tego dnia referendum w sprawie rządowej reformy sądownictwa. Przeciwko niej opowiedziało się 53,7 procent obywateli.

Przypomnijmy, że w poniedziałek zakończyło się we Włoszech dwudniowe referendum na temat uchwalonej przez parlament ustawy w sprawie rządowej reformy sądownictwa. Reforma konstytucyjna głęboko podzieliła świat polityki i środowiska przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości, wywołując trwającą kilka miesięcy ożywioną debatę na temat stanu obecnego i przyszłości sądownictwa. W jej trakcie wielokrotnie ze strony zwolenników reformy padały zarzuty, że sędziowie są „kastą” i trzeba odpolitycznić ich szeregi, w czym miała pomóc ustawa.

- Reklama -

Referendum uznano za ważny test dla pracującego od ponad trzech lat rządu Giorgii Meloni i jej politycznej siły. Z tego względu interpretowane jest jako faktyczne głosowanie za lub przeciw rządowi przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi oraz kluczowe starcie rządzącej centroprawicy i opozycyjnej centrolewicy.

Ostatnie sondaże, przeprowadzone dwa tygodnie przed referendum, wskazywały iż jego wynik jest trudny do przewidzenia, bo odsetek zwolenników i przeciwników reformy był niemal jednakowy.

- Prośba o wsparcie -

Z publikowanych w mediach analiz wynikało natomiast, że głosujący w swoich decyzjach w zdecydowanej większości nie kierują się szczegółami zapisów reformy, ale sympatiami politycznymi; także dlatego, że niektóre ze zmian nie są zrozumiałe dla wielu obywateli.

Referendum zakończyło się wynikiem niekorzystnym dla rządu Meloni. Przeciwnych reformie było ok. 54 proc. obywateli biorących udział w referendum. Frekwencja w dwudniowym referendum, zakończonym w poniedziałek po południu, wyniosła 59 proc. – podało ministerstwo spraw wewnętrznych w Rzymie.

Manifestacje po referendum

„Naród powiedział: nie”, „Zostawcie konstytucję w spokoju” – takie napisy widniały na wielu transparentach trzymanych podczas wieczornych wieców na placach włoskich miast.

Wielu manifestantów domagało się też dymisji Meloni, która prowadziła intensywną kampanię na rzecz poparcia uchwalonej przez parlament ustawy, przygotowanej przez jej centroprawicowy rząd. Wymagała ona zmian w kilku artykułach konstytucji.

W wiecu w Rzymie udział wzięli wszyscy przywódcy centrolewicowej opozycji, wśród nich szefowa Partii Demokratycznej Elly Schlein i stojący na czele Ruchu Pięciu Gwiazd Giuseppe Conte. Towarzyszył im centrolewicowy burmistrz Wiecznego Miasta Roberto Gualtieri. Pochód przeszedł przez centrum stolicy przy dźwiękach piosenki lewicowej partyzantki „Bella ciao”. Był też pokaz fajerwerków.

W Mediolanie setki osób zgromadziły się na placu przed katedrą wyrażając radość z wyniku referendum. Odnotowano tam przy okazji, że metropolia ta jest jedynym miastem w Lombardii, gdzie w głosowaniu wygrało „nie”, podczas gdy w całym regionie zwyciężyło „tak” dla reformy rządzącej centroprawicy.

W Neapolu do zwolenników opozycji dołączyła grupa sędziów, którzy sprzeciwiali się reformie. Wznoszono toasty.

W Bolonii świętowano na centralnym Piazza Maggiore.

Odrzucona reforma

Najważniejszym postanowieniem ustawy, uchwalonej w ubiegłym roku przez parlament, było rozdzielenie karier sędziów i prokuratorów.

Obecnie wszyscy oni należą do tego samego „korpusu” sądownictwa i mogą przechodzić z jednej funkcji do drugiej. Celem reformy było całkowite oddzielenie tych karier, bez możliwości zamiany ról.

Kolejna zmiana wprowadzona w ustawie w związku z rozdziałem funkcji dotyczyła Najwyższej Rady Sądownictwa, do której należą obecnie i sędziowie, i prokuratorzy.

W ustawie zapisano powołanie dwóch osobnych rad – dla sędziów i dla prokuratorów.

Reforma wprowadziła też do procedury wyboru części członków Najwyższej Rady Sądownictwa element losowania z list kandydatów. Zmiana ta miała, według autorów ustawy, ograniczyć wpływ grup sędziowskich i poszczególnych frakcji wewnątrz wymiaru sprawiedliwości.

Ponadto na mocy ustawy powstałby Wysoki Sąd Dyscyplinarny – autonomiczny organ, który ma orzekać w sprawach sędziów i prokuratorów w przypadku ich błędów i uchybień, a tworzyć go mają wylosowani sędziowie oraz profesorowie uniwersyteccy.

Rządząca centroprawica twierdziła, że jest on potrzebny, by móc obiektywnie osądzić tych, którzy doprowadzają do aresztowania tysięcy niewinnych osób każdego roku i nawet kilka lat zwlekają ze złożeniem uzasadnienia wyroku, by mógł on się uprawomocnić.

Obecnie kwestie dyscyplinarne dotyczące sędziów rozstrzyga Najwyższa Rada Sądownictwa.

Ustawa dotycząca reformy miała wprowadzić zmiany do kilku artykułów konstytucji, w tym w sprawie struktury wymiaru sprawiedliwości, organów samorządu sędziowskiego i odpowiedzialności dyscyplinarnej.

Reakcja Meloni

Premier Meloni, jeszcze przed referendum, zadeklarowała, że nie poda się do dymisji w przypadku porażki rządu. Zapewniła o tym w odniesieniu do 2016 roku, gdy gabinet Matteo Renziego ustąpił, gdy przegrał referendum dotyczące zmian w konstytucji. Tę zapowiedź Meloni oceniano również jako zniechęcenie elektoratu opozycji do masowego pójścia do urn w nadziei na upadek rady ministrów.

W poniedziałkowym oświadczeniu wideo, opublikowanym na portalu społecznościowym, premier Meloni podkreśliła: – Suwerenność należy do narodu, a Włosi dziś wyrazili się jasno. Rząd zrobił to, co obiecał; przeprowadził reformę wymiaru sprawiedliwości, która była zapisana w naszym programie wyborczym. Wspieraliśmy ją do końca, a potem oddaliśmy decyzję obywatelom, zaś obywatele zdecydowali. A my, jak zawsze, szanujemy ich decyzję.

– Pozostaje oczywiście żal z powodu straconej okazji na modernizację Włoch, ale to nie zmienia naszego zaangażowania, by z powagą i determinacją kontynuować pracę dla dobra narodu i wypełniać mandat, który nam powierzono. Będziemy iść naprzód tak jak zawsze, z odpowiedzialnością, determinacją i przede wszystkim z szacunkiem dla Włoch i ich narodu – zapewniła szefowa rządu.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Giorgia Meloni (@giorgiameloni)

Źródło:PAP

Najnowsze