Do niedawna odbierany z sympatią w środowiskach kibicowskich prezydent Karol Nawrocki „stracił punkty” na stadionach. W Polsce pojawiły się transparenty krytykujące jego weto ws. nowelizacji Kodeksu postępowania karnego.
W piątek kancelaria prezydenta poinformowała o wecie do nowelizacji ustawy o kodeksie postępowania karnego. To obszerna reforma procedury karnej dotycząca m.in. zakazu korzystania z nielegalnych dowodów oraz ograniczenia tymczasowych aresztów.
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz, argumentując weto Nawrockiego, powiedział, że nowela zawiera w sobie „pojedyncze korzystne rozwiązania”, ale reszta jej zapisów mogłaby utrudnić prowadzenie postępowań karnych oraz wprowadziłaby „wysokie ryzyko chaosu proceduralnego”.
Z kolei według szefa kancelarii prezydenta Zbigniewa Boguckiego – gdyby nowela weszła w życie – nie można byłoby stosować tymczasowego aresztowania np. „w przypadku podejrzanego, odpowiednio oskarżonego” o czyn z artykułu Kodeksu karnego mówiący o odpowiedzialności za spowodowanie „uszkodzenia ciała dziecka poczętego lub rozstrój zagrażający jego życiu”, gdyż jest to zagrożone karą do dwóch lat pozbawienia wolności. Ponadto, jak dodał Bogucki, na mocy tej nowelizacji nie można by „stosować w istocie w ogóle” tymczasowego aresztowania w przypadku przestępstwa z artykułu Kk mówiącego o odpowiedzialności m.in. za nawiązywanie w internecie kontaktu z osobą poniżej 15. roku życia w celu jej wykorzystania seksualnego.
Bogucki w trakcie poniedziałkowej konferencji prasowej zwrócił też uwagę na kwestię „samoistnej przesłanki stosowania tymczasowego aresztowania”, która zakłada, że jest ono możliwe w sytuacji, gdy dana zbrodnia lub występek są zagrożone wysoką sankcją karną. Obecnie KPK zakłada, że tymczasowe aresztowanie możliwe jest m.in. w sytuacji, gdy „oskarżonemu zarzuca się popełnienie zbrodni lub występku zagrożonego karą pozbawienia wolności, której górna granica wynosi co najmniej 8 lat”. Zawetowana przez prezydenta nowela zakładała podwyższenie górnej granicy kary do lat 10.
Ponadto według Boguckiego nie wszystkie przestępstwa „godzące w podstawowe interesy Rzeczypospolitej: bezpieczeństwo państwa, obronność, bezpieczeństwo informatyczne, znalazłyby się w grupie tych, w przypadku których możliwe byłoby skorzystanie z wspomnianej przesłanki, ponieważ przestępstwa te są zagrożone karą do 8 lat pozbawienia wolności”.
Bogucki mówił także o przewidzianej w nowelizacji KPK zmianie definicji podejrzanego. Stwierdził, że zmieniając tę definicję, szef MS działał w opozycji wobec SN, KRS, pracujących z rządem legislatorów, a także szefa MSWiA oraz ministra koordynatora służb specjalnych. Według niego definicja zawarta w noweli jest nieostra.
„Ustawa miała chronić pedofilów”. Bogucki tłumaczy weto prezydenta Nawrockiego
Inne z licznych zmian, które znalazły się w zawetowanej nowelizacji dotyczyły m.in.: kwestii związanych z systemem europejskiego nakazu aresztowania, wykorzystania dowodów, poufności kontaktów podejrzanego z obrońcą, a także terminów na wnoszenie apelacji.
Niezadowolenia z powodu prezydenckiego weta nie kryją środowiska kibicowskie. Chodzi przede wszystkim o kwestię tzw. aresztów wydobywczych, wykluczenia z procesu zdobytych nielegalnie dowodów czy modyfikacji zasad dotyczących zeznań tzw. sześćdziesiątek. Na stadionach w Polsce pojawiły się transparenty krytyczne wobec decyzji Nawrockiego.
I tak na trybunach Motoru Lublin zawisł transparent z hasłem: „K. Nawrocki – po cichu ustawę wetujesz, wieloletnie areszty bez dowodów akceptujesz”. Na stadionie Cracovii zaś można było przeczytać: „Prezydencie – zapomniałeś dzięki kogo głosom wygrałeś. Jak Judasz nasze ideały dla prezesa zaprzedałeś”.


