Funkcjonariuszki ze skarbówki zakupiły voucher u fryzjerki i zaczęły wychodzić w trakcie drukowania paragonu. Fryzjerka wybiegła za nimi, by im go dać, ale te uznały, że nie chciała tego zrobić i wlepiły jej mandat.
„Siedzę u fryzjerki, czekam na żonę. Wpadają dwie dziewczyny, chcą kupić Voucher. Kupują go, fryzjerka drukuje paragon i w tym momencie laski wychodzą. Fryzjerka wyszła zza kasy za nimi, żeby dać paragon (chyba do Vouchera musi być?), a laski się wróciły, pokazały legitymacje i oznajmiły, że są funkcjonariuszkami Krajowej Administracji Skarbowej” – napisał na X użytkownik Jeden z Wielu.
„Wlepiły fryzjerce 500 złotych mandatu za niewydanie paragonu. Czy to normalna praktyka skarbówki?” – zapytał.
Wpis skomentował m.in. Mateusz Wróblewski. Ocenił, że do vouchera podarunkowego „nie wystawia się paragonu, bo voucher nie jest towarem ani usługą w myśl ustawy o VAT”.
„Nota księgowa/dowód wpłaty” – podkreślił.
Internauta Jeden z Wielu odpowiedział cytatem z premiumfinanse.pl.
„Voucher na konkretny towar/usługę (bon jednego przeznaczenia) należy udokumentować paragonem lub fakturą. W sytuacji gdy nie znamy przeznaczenia wartości sprzedanego vouchera należy wystawić notę księgową. Do transakcji w ramach bonów powinna być prowadzona dodatkowa ewidencja zawierającą datę ich transferu (wydania), kwotę i termin ważności” – czytamy.
„Voucher na konkretny towar/usługę (bon jednego przeznaczenia) należy udokumentować paragonem lub fakturą. W sytuacji gdy nie znamy przeznaczenia wartości sprzedanego vouchera należy wystawić notę księgową. Do transakcji w ramach bonów powinna być prowadzona dodatkowa…
— Jeden z Wielu (@Jeden_z_wielu) March 3, 2026
Sama sytuacja wywołała duże poruszenie wśród internautów.
„Typowy przykład urzędnika stojącego po stronie obywatela. Je**nia Polaków na tym łez padole nie widać końca” – napisał Mefistofeles [cenz. red].
„Miałem kiedyś podobną sytuację, tj. też pracownicy KAS tak kreowali zakup, aby nie wziąć paragonu. Dostałem mandat, od którego się odwołałem (trzeba do sądu). Szybka rozprawa sądowa i sąd anulował mandat” – wyznał Romualdo.
„Mąż fryzjerki już się kontaktował z adwokatem, więc kasa będzie zwrócona… Pytanie, czy laski z KAS coś za to dostaną?” – zaznaczył w odpowiedzi Jeden z Wielu.
W komentarzach zaznaczył, że fryzjerka posiada monitoring, na którym widać, że próbuje wręczyć paragon.


