Strona głównaWiadomościŚwiatAmerykański ambasador zignorował wezwanie „na dywanik” przez francuskie MSZ

Amerykański ambasador zignorował wezwanie „na dywanik” przez francuskie MSZ

-

- Reklama -

Po linczu na studencie dokonanym przez francuską Antifę doszło do spięć dyplomatycznych Paryża z Rzymem i Waszyngtonem. Macron kazał premier Meloni, która napisała o lewicowym ekstremizmie w Europie, pilnować swojego podwórka. W przypadku Amerykanów szef MSZ Jean-Noël Barrot wezwał w podobnej sprawie na rozmowę ambasadora USA w Paryżu.

Jednak ambasador USA w Paryżu nie pojawił się na spotkaniu zwołanym przez francuskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, więc Quai d’Orsay ogłosiło 24 lutego, że ogranicza Charlesowi Kushnerowi „dostęp do członków francuskiego rządu”.

- Reklama -

Minister Jean-Noël Barrot chciał od amerykańskiego dyplomaty „wyjaśnienia na temat komentarzy administracji Trumpa dotyczących śmierci Quentina Deranque’a”. Całą sprawa jeszcze mocniej nadwyrężyła relacje dyplomatyczne Francji i USA.

Francuskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych ogłosiło o cofnięciu ambasadorowi USA w Paryżu Kushnerowi „bezpośredniego dostępu” do ministrów. Poszło o oświadczenie Biura ds. Zwalczania Terroryzmu Departamentu Stanu USA, opublikowane na portalu X. Napisano tam prawdę, że „informacja, potwierdzona przez francuskiego ministra spraw wewnętrznych, że Quentin Deranque został zabity przez bojowników skrajnie lewicowych, powinna zaniepokoić nas wszystkich”.

- Prośba o wsparcie -

Zaledwie tyle, ale zdaje się uraziło to francuską dumę. Antifa w USA jest uznana za organizację nielegalną. W komunikacie prasowym MSZ powołano się na „oczywisty brak zrozumienia podstawowych wymogów misji ambasadorskiej i honoru reprezentowania własnego kraju”.

Paryż wyjaśnił jednak, że Charles Kushner nadal może pełnić swoje funkcje dyplomatyczne i kontynuować „wymianę zdań” z rządem. Dodano, że nadal może udać się na Quai d’Orsay, aby przeprowadzić „niezbędne rozmowy dyplomatyczne mające na celu złagodzenie napięć” między dwoma krajami połączonymi „250-letnią przyjaźnią” .

To już drugie wezwanie francuskiego MSZ zignorowane przez ambasadę Stanów Zjednoczonych. Charles Kushner nie zareagował na podobne wezwanie w sierpniu 2025 roku, po tym jak wysłał list do Emmanuela Macrona, w którym argumentował, że Francja nie robi wystarczająco dużo, aby zwalczać antysemityzm.

Francuski minister Jean-Noël Barrot skrytykował „jakiejkolwiek instrumentalizacje dla celów politycznych tej tragedii, która pogrążyła w smutku francuską rodzinę” i dodał, że Paryż „nie ma żadnych lekcji do wyciągnięcia”.

Departament Stanu USA oświadczył, że „radykalna lewica jest coraz silniejsza” i że jej „rola w linczu pokazuje, jakie zagrożenie stwarza dla bezpieczeństwa publicznego”. Zatrzymani+ w tej sprawie sprawcy to członkowie „Młodej Gwardii”, „antyfaszystowskiego kolektywu” założonego w 2018 roku przez posła LFI (La France Insoumise) Raphaëla Arnaulta. W związku z tą sprawą aresztowano asystenta parlamentarnego posła, a drugi asysten jest podejrzany.

Źródło: Valeurs

Najnowsze