Strona głównaWiadomościPolitykaUkraińcy zrobili nam łaskę i wydali zgodę na ekshumacje. Cienkowska bredzi o...

Ukraińcy zrobili nam łaskę i wydali zgodę na ekshumacje. Cienkowska bredzi o „wspólnej pamięci o Rzezi Wołyńskiej”

-

- Reklama -

Po latach politycznej niemocy dziś odzyskujemy wreszcie wspólną pamięć o Rzezi Wołyńskiej – napisała minister kultury Marta Cienkowska. Nie wiadomo, co to dokładnie oznacza, bowiem Ukraińcy postrzegają ludobójstwo na Polakach w sposób skrajnie odmienny niż my. Ukraiński resort kultury w środę wydał pozwolenie na poszukiwanie szczątków polskich ofiar ukraińskich nacjonalistów w dawnej wsi Huta Pieniacka.

„W rozmowie z wicepremierką Ukrainy, @TBereznicki i ambasadorem @VasylBodnar, skierowałam nasze podziękowania za wczorajszą decyzję rządu ukraińskiego o zgodzie na rozpoczęcie prac poszukiwawczych szczątków ofiar masowego mordu w Hucie Pieniackiej” – napisała minister kultury Marta Cienkowska w czwartek na platformie X.

- Reklama -

„Rozpoczęcie poszukiwań w miejscu symbolu polskiej martyrologii na Wołyniu i Wschodniej Małopolsce to kontynuacja nie tylko naszych ubiegłorocznych, intensywnych starań, ale także dobrej współpracy polskich i ukraińskich instytucji. Po latach politycznej niemocy, dziś – krok po kroku – odzyskujemy wreszcie wspólną pamięć o Rzezi Wołyńskiej. Dziękuję Grupie ds. Godnych Pochówków za ich zaangażowanie i wszystkim, którzy wspierali nasze starania” – zaznaczyła szefowa MKiDN.

Cienkowska nie napisała jednak, z czyich rąk zginęli, w bestialski sposób zamordowani, Polacy na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Z wpisu wynika natomiast, że – po pierwsze – współpraca z Ukraińcami układa się wspaniale, a po drugie, że istnieje jakaś „wspólna pamięć o Rzezi Wołyńskiej”, w której to ukraińscy nacjonaliści mordowali Polaków. Już same opisy ich zbrodni mrożą krew w żyłach. Tymczasem strona ukraińska od lat blokuje Polakom możliwość odnalezienia i godnego pochowania ich przodków. Ponadto domaga się upamiętnień UPA w Polsce.

- Prośba o wsparcie -

Jak wyjaśnił ukraiński resort kultury, pozwolenie dotyczy poszukiwania i lokalizacji miejsc pochówku mieszkańców wsi Huta Pieniacka (obecnie – w granicach wsi Żarków i Hołubica w obwodzie lwowskim), którzy „zginęli podczas II wojny światowej”.

„Prace poszukiwawcze będzie realizować wspólna ukraińsko-polska ekspedycja. Specjaliści będą się starali ustalić dokładne miejsce pochówku. W przypadku odnalezienia szczątków prace będą kontynuowane w formacie ekshumacji z późniejszym ponownym pochówkiem” – podkreśliło ministerstwo kultury w Kijowie.

Huta Pieniacka to symbol martyrologii Polaków na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. 28 lutego 1944 r. jej polscy mieszkańcy zostali zamordowani przez ukraińskich żołnierzy 4. Galicyjskiego Pułku Ochotniczego SS – Policyjnego (wydzielonego z 14. Dywizji Waffen SS „Galizien”) pod dowództwem niemieckim, przy udziale oddziału UPA i oddziału paramilitarnego ukraińskich nacjonalistów pod dowództwem Włodzimierza Czerniawskiego. Zgodnie z ustaleniami śledztwa Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie w Hucie Pieniackiej zamordowano ok. 850 osób, a wieś została zrównana z ziemią. Zbrodnia ta stanowi jedną z wielu popełnionych przez ukraińskich nacjonalistów w ramach Rzezi Wołyńskiej.

Polskę i Ukrainę od wielu lat różni, oględnie mówiąc, pamięć o roli Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA), która w latach 1943-45 dopuściła się ludobójczej czystki etnicznej na ok. 100 tys. polskich mężczyzn, kobiet i dzieci, dokonanej bestialskimi metodami. Dla polskiej strony była to godna potępienia zbrodnia ludobójstwa (masowa i zorganizowana). Dla Ukraińców był to efekt „symetrycznego konfliktu zbrojnego”, za który w równym stopniu rzekomo odpowiedzialne miały być obie strony. Dodatkowo Ukraińcy postrzegają OUN i UPA wyłącznie jako organizacje antysowieckie (ze względu na ich powojenny ruch oporu wobec ZSRR), a nie antypolskie.

Źródło:PAP/X/NCzas

Najnowsze