Pod pretekstem ochrony zwierząt KO przepycha przepisy realnie likwidujące branżę pirotechniczną w Polsce. „Doprowadzi to do likwidacji tysięcy firm w Polsce, wielomilionowych strat dla budżetu państwa oraz realnego zagrożenia rozwojem tzw. szarej strefy” – poinformowało Stowarzyszenie Importerów i Dystrybutorów Pirotechniki.
Podczas posiedzeń Komisji Nadzwyczajnej ds. ochrony zwierząt posłowie zwrócili się do branży pirotechnicznej o przedstawienie swoich poprawek i uwag do procedowanego projektu ustawy. Branża przygotowała propozycje, które polegały na czasowym ograniczeniu używania fajerwerków w okresie przedsylwestrowym z zachowaniem możliwości ich używania w noc sylwestrową oraz w Nowy Rok.
„Miał to być realny kompromis między ochroną zwierząt, a interesem społecznym i gospodarczym. O takie rozwiązanie, uwzględniające interes branży pirotechnicznej i skutki dla gospodarki wnosił też rząd w swoich stanowiskach odnośnie poselskich projektów” – czytamy na raportscr.pl.
Jednak na wtorkowym posiedzeniu komisji przyjęto projekt KO. Miał on zupełnie nowy i inny kształt w znacznie bardziej restrykcyjnej wersji.
„Zgłoszona poprawka rozszerza zakaz fajerwerków o najbardziej popularną klasę F2. Zmiana ta oznacza objęcie zakazem zdecydowanej większości produktów dostępnych w legalnej sprzedaży, a w praktyce – likwidację całej branży pirotechnicznej w Polsce” – podkreślono.
Większość sprzedaży konsumenckiej w Polsce stanowią fajerwerki klasy F2. Są to wyroby pirotechniczne o niskim poziomie zagrożenia i umiarkowanym hałasie, przeznaczone do użytku na zewnątrz, na zamkniętych obszarach, oferujące bardziej efektowne pokazy niż klasa F1. Objęcie ich zakazem wraz z klasą F3 oznacza wyeliminowanie 95 proc. produktów z handlu.
„To cios wymierzony w sektor, z którym związanych jest ok. 25 tys. firm oraz dziesiątki tysięcy miejsc pracy, w tym wyspecjalizowani pracownicy, firmy transportowe, magazynowe i sezonowi sprzedawcy” – podkreśla redakcja raportscr.pl.
Jak wskazano, oznacza to też poważne straty dla finansów państwowych. Wyliczono utratę wpływów VAT, CIT i ceł. Branża podaje, że chodzi o „setki milionów” zł rocznie.
„Tylko w minionym roku, obroty branży pirotechnicznej sięgały ponad 1 mld zł. Wyeliminowanie branży z rynku przełoży się na znaczący ubytek środków finansowych dla budżetu państwa i samorządów” – podkreślono.
Stowarzyszenie Importerów i Dystrybutorów Pirotechniki zwraca uwagę, że w praktyce nie zmniejszy się użycie pirotechniki. Handel jednak przeniesie się do Internetu i rozrośnie się szara strefa pełna produktów niewiadomego pochodzenia i bez odpowiednich certyfikatów. Zmniejszy się bezpieczeństwo konsumentów, a zwiększy liczba interwencji służb porządkowych, a więc nowe przepisy doprowadzą do „skutków odwrotnych od zamierzonych”.
Wskazano też na badania społeczne, wedle których Polacy nie chcą zakazu fajerwerków, tylko „odpowiedzialnych i wyważonych regulacji”. Przytoczono badanie panelu Ariadna, gdzie większość Polaków chce dostępu do fajerwerków, a tylko 33 proc. badanych zadeklarowało poparcie dla całkowitego zakazu.
– Wprowadzenie do projektu ustawy tak daleko idących zmian – dodatkowo na finalnym etapie prac Komisji sejmowej, przed przekazaniem projektu do Sejmu – stanowi rażące naruszenie zasad procesu legislacyjnego. Przyjęto poprawkę, która nigdy nie była przedmiotem konsultacji, ponieważ znacząco wykracza poza pierwotny projekt ustawy i całkowicie ignoruje postulaty zgłaszane przez branżę oraz rząd. Nie przeprowadzono żadnej analizy skutków społeczno-gospodarczych, mimo że Rada Ministrów wielokrotnie o to apelowała w swoich stanowiskach. Takie działanie podważa również zaufanie do państwa i łamie fundamentalne zasady Konstytucji RP oraz Konstytucji Biznesu – powiedziała Marta Smolińska, Prezes Stowarzyszenia Importerów i Dystrybutorów Pirotechniki.
Stowarzyszenie podkreśliło też, że przyjęty projekt ustawy „narusza podstawowe zasady państwa prawa, począwszy od konstytucyjnej zasady proporcjonalności i wolności gospodarczej, po przewidywalność prawa, a także zapisy Regulaminu Sejmu RP”.
„Zignorowano m.in.: obowiązek oceny skutków regulacji, w szczególności dla sektora MŚP, zasadę proporcjonalności i minimalizacji obciążeń, obowiązek analizy alternatywnych środków osiągnięcia celu, a także m.in. zasadę pewności prawa i stabilności otoczenia gospodarczego. Warto podkreślić, że zasady te – co istotne – obowiązują również projekty poselskie, a nie wyłącznie rządowe” – oceniło stowarzyszenie.
Branża stwierdziła też, że zamiast wprowadzenia kompromisowego rozwiązania, które „miało realnie ograniczyć uciążliwości, dać opiekunom zwierząt czas na przygotowanie się”, wprowadzono realnie zniszczenie legalnego rynku i miejsc pracy. Jak podkreśla stowarzyszenie, „nasza propozycja nie została nawet odczytana w trakcie ostatniego posiedzenia Komisji”.
„Jednak zamiast wyważonej regulacji, wspartej dialogiem w toku konsultacji publicznych, wybrano drogę administracyjnej likwidacji całego sektora. Jako Stowarzyszenie reprezentujące branżę pirotechniczną wzywamy parlamentarzystów do odrzucenia projektu ustawy Koalicji Obywatelskiej. Jednocześnie apelujemy o przegłosowanie w toku prac Sejmu rozwiązania o czasowym zakazie używania fajerwerków od 21 do 30 grudnia każdego roku, które zwiększy porządek publiczny oraz dobrostan zwierząt, a jednocześnie nie doprowadzi do nadmiernej ingerencji w działalność gospodarczą” – podsumowało Stowarzyszenie Importerów i Dystrybutorów Pirotechniki.
