Około 200 policjantów wzięło udział obławie na zakład karny w niemieckim Euskirchen oraz osiem prywatnych mieszkań. Po wielomiesięcznym śledztwie rozbito zorganizowaną siatkę korupcyjną. W sprawę zamieszanych jest ośmioro strażników więziennych oraz członkowie mafijnego klanu cyganów, którzy w zamian za łapówki kupowali sobie nielegalne przepustki i więzienne przywileje.
Pod lupą niemieckich śledczych znalazło się siedmiu strażników oraz jedna strażniczka pracujący w zakładzie karnym typu otwartego w Euskirchen.
Funkcjonariusze w wieku od 37 do 58 lat są podejrzani o przyjmowanie korzyści majątkowych. W zamian za łapówki mieli oni ułatwiać osadzonym uzyskiwanie przepustek oraz zapewniać inne nielegalne udogodnienia w trakcie odbywania kary.
Postępowanie jest wymierzone nie tylko w skorumpowanych urzędników, ale również w trzech byłych więźniów. Śledczy wskazują, że wśród podejrzanych znajdują się powiązani z przestępczością zorganizowaną członkowie słynnego cygańskiego klanu Gomanów z Leverkusen.
Ta wielka romska rodzina od dziesięcioleci jest doskonale znana niemieckiej policji i wymiarowi sprawiedliwości. Przestępcy z tego klanu specjalizują się w wyłudzeniach socjalnych oraz oszustwach, w tym w popularnych metodach „na wnuczka”. W ostatnim czasie o klanie było głośno z powodu masowej bójki w barze shisha w Leverkusen, w której rannych zostało trzech policjantów. Obecnie przed sądem w Kolonii toczy się również proces członków grupy oskarżonych o pranie brudnych pieniędzy.
Zmanipulowane rejestry i tajemnica w telefonie dilera
Skala nadużyć w więzieniu w Euskirchen była ogromna. Jak piszą niemieckie media, w proceder zamieszanych było wielu strażników, którzy za pieniądze preparowali fałszywe uzasadnienia, by umożliwić więźniom wyjścia na zewnątrz lub urlopy. Ponadto, przekazywali oni osadzonym poufne informacje o planowanych przeszukaniach cel.
Z ustaleń śledczych wynika, że więźniowie byli widywani na wolności poza murami zakładu, podczas gdy w więziennych systemach informatycznych widnieli jako obecni w swoich celach. Prokuratura zakłada, że te nielegalne wyjścia były celowo tuszowane poprzez późniejsze manipulowanie danymi w rejestrach.
Jak śledczy wpadli na trop tego rozbudowanego procederu? Kluczowy okazał się telefon komórkowy należący do zdemaskowanego wcześniej handlarza narkotyków. To właśnie analiza danych z jego urządzenia dostarczyła pierwszych mocnych dowodów na istnienie siatki korupcyjnej za murami zakładu karnego w Euskirchen.
🇩🇪 Cygański gang Goman z Leverkusen przekupywał strażników więziennych, aby zapewnić osadzonym członkom klanu przywileje i znaczne ułatwienia w odbywaniu kary. 200 policjantów przeprowadziło masowe przeszukania nie tylko mieszkań, ale i więzienia. Podejrzanych jest 7 strażników. pic.twitter.com/JUU44lbdUq
— Adam Gwiazda (@delestoile) May 14, 2026
