Duży luksusowy hotel w szwajcarskim kurorcie narciarskim Crans-Montana został zamknięty za niespełnianie wymogów przeciwpożarowych. W sylwestra na skutek pożaru baru w tej miejscowości zginęło 41 osób, a 115 zostało rannych.
Władze lokalne podały w oświadczeniu, że w sierpniu zeszłego roku stwierdzono, iż pięciogwiazdkowy hotel nie spełnia wszystkich wymogów przeciwpożarowych, ale „mimo ponawianych upomnień” nie usunięto wskazanych uchybień.
Decyzję o „natychmiastowym” zamknięciu hotelu władze miejscowości podjęły w czwartek, mimo szczytu sezonu turystycznego.
Turystom, którzy mieszkali w hotelu, zostaną zaproponowane przez lokalne biuro turystyki alternatywne miejsca zakwaterowania o takim samym standardzie.
6 stycznia burmistrz Crans-Montany Nicolas Feraud powiedział dziennikarzom, że w barze, w którym doszło do pożaru, od 2019 r. nie przeprowadzano okresowej kontroli stanu bezpieczeństwa i zgodności z normami przeciwpożarowymi, choć powinny one odbywać się co roku.
Makabryczny pożar w Szwajcarii. Właściciel baru zwolniony z aresztu. „Zniewaga, hańba, nie mam słów”
