Wykluczam wspólny start, nie współpracę – mówi o Grzegorzu Braunie i jego partii Krzysztof Bosak.
Bosak, goszcząc w programie Poranna Rozmowa Zero u Jacka Prusinowskiego na Kanale Zero, rozwinął własne słowa o Grzegorzu Braunie i jego środowisku politycznym, które dzień wcześniej wypowiedział w Radiu ZET.
Przypomnijmy, że do szerszego grona przebiły się m.in. następujące słowa Bosaka: – Jeżeli chce się zbudować formację, która ma reprezentować zdrową część polskiego narodu i dobrze rządzić Polską, to trzeba skończyć z flirtowaniem ze środowiskami wariackimi, agenturalnymi, czy politycznej ekstremy.
Bosak powiedział też, że „w otoczeniu Grzegorza Brauna w ostatnim czasie pojawiał się jeden z byłych polityków, który przesiedział wiele miesięcy lub lat w areszcie pod zarzutami szpiegostwa”, a po wskazaniu przez Bogdana Rymanowskiego, że chodzi o Mateusza Piskorskiego, potwierdził.
W dalszej części jeden z liderów Konfederacji WiN stwierdził, że w tzw. froncie gaśnicowym „mamy też innych ludzi, którzy również siedzieli w areszcie za wyjątkowo plugawy styl uczestniczenia w debacie politycznej”. Ponadto zaznaczył, że nie utożsamia się ze stylem prowadzenia polityki przez Brauna, który – zdaniem Bosaka – opiera się na „budowaniu skandalu”.
Do słów Bosaka na łamach „Najwyższego Czasu!” odniósł się sam Braun, o czym szerzej piszemy w artykule pt. Braun odpowiada na słowa Bosaka. „To chyba jedyne rozwiązanie”.
Bosak raz jeszcze o Braunie
O swój stosunek do Brauna i Konfederacji Korony Polskiej Bosak został zapytany raz jeszcze, tym razem przez red. Prusinowskiego na łamach Kanału Zero. – Wczoraj zarzucił pan Grzegorzowi Braunowi flirtowanie ze środowiskami wariackimi, agenturalnymi czy środowiskami politycznej ekstremy – przypomniał redaktor prowadzący rozmowę.
– Powiedziałem też dobre słowa, które nie zostały zauważone – wtrącił Bosak, a na pytanie, czy się w związku z takim odbiorem słów dziwi, odparł, że nie, bo „nic go nie dziwi w naszej debacie publicznej”.
Przypomniał, że odpowiadał na pytanie od widza, które dotyczyło wspólnego startu w wyborach Konfederacji Wolność i Niepodległość (partia Mentzena i Bosaka) oraz Konfederacji Korony Polskiej (partia Brauna).
– Nie wiem, po co zadawać pytanie o wspólny start, skoro tworzymy osobne partie i rywalizujemy ze sobą. Była to z obu stron decyzja świadoma, dojrzewająca parę lat, żeby rozdzielić drogi polityczne i widać obiektywnie, że prezentujemy zupełnie różny styl i sposób uprawiania polityki, poszukujemy też w różnych miejscach tych politycznych aliansów – mówił dzień później Bosak.
Na pytanie, czy wyklucza współpracę z partią Brauna, Bosak odparł: – Nie współpracę, tylko wspólny start.
– Współpracy nie wykluczamy z nikim. Uważam, że z każdym da się współpracować. Z Grzegorzem Braunem współpracowaliśmy 6 czy 7 lat. Ja ten czas oceniam pozytywnie. Uważam, że zbudowaliśmy wspólnie Konfederację. Grzegorz Braun w tamtym czasie nabył też mnóstwo doświadczenia politycznego pracując wspólnie z nami, które wykorzystuje w tej chwili budując swoją własną partię. Życzę mu powodzenia. Życzę mu też, żeby brał na pokład wyłącznie ludzi odpowiedzialnych i mających propolskie podejście, nie jakieś inne – zaznaczył Bosak.
– Zawsze można się pozbyć ludzi, którzy są niemądrzy czy nieodpowiedzialni, prawda? Do rejestracji list jeszcze dwa lata – dodał Bosak, odpowiadając na pytanie, jak wyobraża sobie współpracę czy współrządzenie „ze środowiskami wariackimi i, co jeszcze gorsze chyba, agenturalnymi”.
