Strona głównaWiadomościŚwiatPrezydent zamieszany w snajperskie polowania na ludzi? Ujawniono dokumenty. W tle żydowski...

Prezydent zamieszany w snajperskie polowania na ludzi? Ujawniono dokumenty. W tle żydowski cmentarz

-

- Reklama -

Chorwacki dziennikarz Domagoj Margetić opublikował w poniedziałek w portalach społecznościowych dokument, który jego zdaniem dodatkowo dowodzi i ujawnia rolę prezydenta Serbii Aleksandara Vuczicia w organizacji „sarajewskiego safari” – polowań na ludzi wokół oblężonego w latach 90. Sarajewa.

W dokumencie opublikowanym przez Margeticia zwrócono uwagę, że dowódca oddziału bośniackich Serbów poinformował swoich zwierzchników, że Vuczić – wówczas związany z serbskimi nacjonalistami z Serbii – przekazał mu 20 tys. marek niemieckich, które dostał od „pewnego włoskiego gościa”.

- Reklama -

W dokumencie stwierdzono, że Włoch przekazał pieniądze jako „darowiznę”, jednak Margetić uznał, iż nie ma wątpliwości, dlaczego Włoch przybył na cmentarz żydowski (na wzgórzu w Sarajewie) w czasie wojny.

„Jest więcej niż oczywiste, że chodziło o zapłatę za usługę, co sam Aleksić (Slavko Aleksić, dowódca bośniackich Serbów – przyp. PAP) potwierdza w dokumencie” – napisał chorwacki dziennikarz.

Dodał, że dokument – oraz rozkaz umożliwiający Vucziciowi swobodne przemieszczanie się po terenach kontrolowanych przez Serbów w czasie wojny w BiH – został mu przekazany przez towarzyszy Slavko Aleksicia.

W listopadzie Margetić złożył do prokuratury w Mediolanie skargę na prezydenta Vuczicia w związku z jego domniemanym udziałem w organizowaniu dla „turystów-snajperów” strzelanin do mieszkańców Sarajewa.

Prokuratura w Mediolanie wszczęła wcześniej śledztwo w związku z doniesieniami o organizowaniu dla cudzoziemców podróży do oblężonego Sarajewa w czasie wojny w Bośni i Hercegowinie w latach 90., podczas których strzelano do mieszkańców tego miasta. Prokuratorzy zostali zawiadomieni o sprawie przez włoskiego dziennikarza Ezio Gavazzeniego, który dowiedział się o niej od byłego funkcjonariusza bośniackiego wywiadu.

„Snajperskie safari”. Turyści płacili za strzelanie do cywilów. Sprawę bada prokuratura

Strzelanie organizowano rzekomo ze wzgórz wokół miasta, zajmowanych przez bośniackich Serbów. Cennik przewidywał opłaty w wysokości dzisiejszych od 80 tys. do 100 tys. euro.

O sprawie opowiada też m.in. film dokumentalny „Sarajevo Safari”, nakręcony w 2022 roku przez słoweńskiego reżysera Mirana Zupanicia. W reakcji na jego premierę burmistrz Sarajewa Benjamina Karić złożyła w 2022 roku zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa do prokuratury BiH, jednak od tego czasu w sprawie nie nastąpił znaczący postęp.

Źródło:PAP

Najnowsze