Polska nie jest krajem suwerennym, a nasza niepodległość jest tylko pozorna – ocenił we wtorek 11 listopada w swoich mediach społecznościowych redaktor „Najwyższego Czas-u!” Radosław Piwowarczyk.
We wtorek 11 listopada w całym kraju odbyły się uroczystości związane z Narodowym Świętem Niepodległości. Najgłośniejszym wydarzeniem był Marsz Niepodległości, w którym w tym udział wzięli udział politycy Konfederacji, PiS-u, a także prezydent Polski Karol Nawrocki.
Czytaj także: Marsz Niepodległości 2025. Mocne wystąpienie Bosaka. „Rząd, który zdradza polskie interesy” [VIDEO]
Narodowe Święto Niepodległości upamiętnia przekazanie przez Radę Regencyjną naczelnego dowództwa wojsk polskich Józefowi Piłsudskiemu tego dnia w 1918 r. Święto zostało ustanowione przez Sejm RP w 1937 r.
Zniesiono je w 1945 r. i przez cały okres PRL nie było oficjalnie obchodzone. Święto przywrócono w 1989 r. na mocy ustawy – od tego czasu 11 listopada jest dniem wolnym od pracy.
W swoich mediach społecznościowych redaktor Piwowarczyk ocenił, że Polska nie jest dziś krajem suwerennym, a nasza niepodległość jest obecnie tylko pozorna.
„O jakiej suwerenności Polski mówimy, jeżeli większość prawa w naszym kraju albo wprost przychodzi do nas z Brukseli, albo wynika z naszego członkostwa w UE” – pytał i dodawał: „Czy kraj, w którym większość prawa jest stanowiona za granicą, może być suwerenny?”.
W dalszej części swojego wpisu dziennikarz zaznaczył, że Polska nie może nawet przeprowadzić reformy sądownictwa, ponieważ nie zgadza się na nią Bruksela.
„Niepodległość posiadamy, ale tylko teoretycznie. O jakiej niezależności od innych państw bowiem mówimy, jeśli interwencja ambasadora USA albo spotkanie w siedzibie Mosadu potrafią sprawić, że projektowane w Polsce przepisy trafiają do kosza” – napisał Piwowarczyk.
Redaktor „NCzas-u!” wskazał, że w zależności od tego, czy u władzy jest PiS, czy PO, warszawskie rządy nie są w stanie zdobyć się na samodzielność, ale postępują w zgodzie z interesami obcych stolic. W jednym przypadku jest to Waszyngton i Jerozolima, w drugim Bruksela i Berlin.
„Tymczasem ci wszyscy politycy, którzy przez lata oddawali polską suwerenność i rozmieniali naszą niepodległość na drobne, dziś mają czelność wycierać sobie gęby patriotyzmem i jeszcze apelują, żeby dziś nie mówić o »bieżących« sprawach” – zauważył.
„Przez lata prowadzili politykę w istocie zdradziecką, a w Święto Niepodległości 11 listopada proszą o immunitet na przypominanie ich własnych czynów. Niedoczekanie wasze. To właśnie dziś trzeba przypominać, że to ich decyzje doprowadziły Polskę do utraty suwerenności i zagroziły naszemu krajowi utratą niepodległości” – podsumował Piwowarczyk.
Polska nie jest krajem suwerennym, a nasza niepodległość jest tylko pozorna
Pewnie wiele osób oburzy się dziś na takie słowa, ale właśnie dziś ta brutalna prawda musi wybrzmieć.
W TVN24 skrajnie lewicowi dziennikarze nie mogli pojąć, dlaczego ktoś twierdzi, że Polska traci…
— Radosław Piwowarczyk (@R_Piwowarczyk) November 11, 2025


