Trwałe podporządkowanie Polski instytucjom unijnym to ważny, jeśli nie główny cel przejęcia TK – twierdzi europosłanka Konfederacji Anna Bryłka. Jej zdaniem obóz Donalda Tuska chce związać ręce przyszłym rządom, bo wie, że za rok może stracić władzę. Dowodem ma być wypowiedź unijnego komisarza Michaela McGratha. Polska konstytucja stoi jednak ponad unijnymi trybunałami – przypomina polityk.
Podporządkowanie Polski jako cel przejęcia TK
Anna Bryłka jest prawnikiem, posłem do Parlamentu Europejskiego i wiceprezesem Ruchu Narodowego. Zasiada też w Radzie Liderów Konfederacji. Swój obszerny wpis opublikowała w poniedziałek na platformie X.
Ważnym, jeśli nie głównym celem próby siłowego przejęcia kontroli nad Trybunałem Konstytucyjnym jest trwałe podporządkowanie Polski instytucjom unijnym. Wiedzą, że Tusk prawdopodobnie straci władzę za rok, więc chcą związać ręce wszystkim przyszłym polskim rządom, niezależnie od… pic.twitter.com/hRrYnqjAAM
— Anna Bryłka (@annabrylka) 2 listopada 2026
Europosłanka odniosła się przede wszystkim do słów Michaela McGratha, unijnego komisarza ds. demokracji, sprawiedliwości i praworządności. W sobotę McGrath przekazał, że TK „musi mieć możliwość funkcjonowania zgodnie z polską konstytucją oraz orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej”. Dodał przy tym, że według Komisji Weneckiej powoływanie nowych sędziów należy do Sejmu. Wcześniej podobnie wypowiadała się rzeczniczka Komisji Europejskiej.
Według Bryłki takie słowa pokazują, o co toczy się gra. – Wiedzą, że Tusk prawdopodobnie straci władzę za rok, więc chcą związać ręce wszystkim przyszłym polskim rządom, niezależnie od woli Polaków i naszego interesu narodowego – napisała.
Podporządkowanie Polski? Konstytucja stoi ponad TSUE
Polityk Konfederacji stanowczo odrzuca tezę komisarza. – No nie – polska konstytucja stoi ponad unijnymi trybunałami i wszelkimi unijnymi regulacjami. Przypomniał to TK w swoim wyroku z 2021 r. Polski TK nie musi się w ogóle przejmować TSUE – podkreśliła. Chodzi o wyrok z października 2021 r. w sprawie K 3/21, w którym Trybunał orzekł o pierwszeństwie Konstytucji przed częścią przepisów unijnych traktatów.
Zdaniem europosłanki rządzący chcą zatem uczynić z TK narzędzie „rozsadzania polskiego porządku prawnego od środka”. Przyszły rząd może sprzeciwić się Komisji w sprawie polityki klimatycznej czy migracyjnej. Wtedy Trybunał miałby „ramię w ramię z TSUE” blokować wybrane przez Polaków władze. W rezultacie polskie państwo narodowe zostałoby, jak pisze, obezwładnione „od wewnątrz i od zewnątrz”.
Bryłka zwraca też uwagę, że Tusk nie może zmienić ani konstytucji, ani żadnej ustawy, bo jego kandydat przegrał wybory prezydenckie. – Pozostaje mu naga przemoc – oceniła. Ostrzega więc, że kolejnym celem mogą być bank centralny pilnujący złotówki oraz kompetencje prezydenta. Na tym tle podporządkowanie Polski Brukseli ma być celem długofalowym, a państwo ma stać się „wydmuszką”.
„Chcemy, żeby zostawili nas w spokoju”
Europosłanka zaznacza przy tym, że Konfederacja nie prosi Brukseli o interwencję przeciw bezprawiu polskiego rządu. – Przeciwnie, chcemy, żeby zostawili nas w spokoju i pozwolili Polakom decydować o sobie – napisała. Podziękowała jednak partnerom z innych państw, którzy interesują się sytuacją w Polsce. Jej zdaniem podobne zamachy na suwerenność mogą bowiem spotkać kolejne narody Europy.
Na koniec Bryłka przypomniała o zbliżającym się Święcie Niepodległości i Marszu Niepodległości 11 listopada. – Nie pozwolimy zniszczyć suwerenności naszego państwa, o które tak długo starały się pokolenia Polaków! – zapowiedziała.


