Zarzut spowodowania wypadku i ucieczki z miejsca zdarzenia usłyszał 22-letni motocyklista, który potrącił policjanta podczas kontroli drogowej w Krężnicy Jarej (Lubelskie). Miał też cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami. Zastosowano wobec niego dozór policyjny i poręczenie majątkowe.
Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie Marcin Kozak poinformował PAP, że podejrzany usłyszał w sobotę zarzuty kierowania pojazdami mechanicznymi pomimo cofnięcia uprawnień oraz nieumyślnego spowodowania wypadku i ucieczki z miejsca zdarzenia. Motocykliście zarzucono również posiadanie narkotyków.
W miniony czwartek popołudniu policjanci chcieli zatrzymać do kontroli drogowej motocyklistę w Krężnicy Jarej (pow. lubelski). Kierowca zlekceważył polecenia funkcjonariusza, stracił panowanie nad motocyklem elektrycznym i przewrócił się na bok.
– Rozpędzony motocykl potrącił policjanta. Kierujący porzucił pojazd i podjął próbę ucieczki. Policjant z obrażeniami ciała został zabrany do szpitala – poinformował kom. Kamil Karbowniczek z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.
Policjant nadal przebywa w życiu. Jego życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.
Sprawca został zatrzymany kilka godzin później w pow. chełmskim, gdzie przebywał w samochodzie kierowanym przez 20-latkę. Przy mężczyźnie znaleziono marihuanę.
Oprócz tego, że podejrzany kierował motocyklem pomimo sądowej decyzji o cofnięciu uprawnień, jednoślad nie był także dopuszczony do ruchu, tj. niezarejestrowany i nieubezpieczony.
Policja wnioskowała o tymczasowe aresztowanie 22-latka. Prokuratura zastosowała wobec niego dozór policyjny i 10 tys. zł poręczenia majątkowego.
Grozi mu do pięciu lat więzienia.


