Kilka śladów afery Epsteina prowadzi do Francji, skąd sprowadzano m.in. modelki na jego orgie. Paryska prokuratura ma celowniku kilku „potencjalnych rekruterów” z Francji, którzy parali się sutenerstwem. „Dla nas sieć Epsteina to sieć labiryntowa. Aby się z niej wydostać, nie wystarczy pociągnąć za jedną nić Ariadny, trzeba pociągnąć za dziesiątki, dziesiątki nici” – twierdzi paryska prokuratura.
Prokuratura ogłosiła w czwartek, 10 września, że zidentyfikowała nieznanych wcześniej „rekruterów” , którzy pracowali dla amerykańskiego przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina. Śledztwo jest we Francji kontynuowane pomimo śmierci kluczowego podejrzanego.
W lipcu zmarł Daniel Siad, rekruter modelek podejrzewany o współpracę z Epsteinem i innymi mężczyznami. Uciekł przed przesłuchaniami, co wywołało oburzenie kilku powódek, które krytykowały powolne tempo przesłuchań. Jedną z nich jest była modelka, Szwedka Ebba P. Karlsson, która nawet pozwała w sierpniu państwo francuskie za „rażące zaniedbania”.
Daniel Siad był obiektem śledztwa prowadzonego przez Centralne Biuro ds. Zwalczania Handlu Ludźmi (OCRTEH), ale nie został nigdy przesłuchany. Prokuratura jednak pracuje nadal, a śledztwo „prowadzi do Nowego Jorku, a czasami do Saint-Tropez i do Cannes” – mówiła prokurator. Zidentyfikowano „26 ofiar”, w tym osiem, które pozostają do przesłuchania, ponieważ przebywają za granicą. Z tych 26 ofiar 13 do tej pory nie pojawiało się w żadnych aktach prowadzonych spraw.
Chodzi o śledztwa w sprawie Brunela i Géralda Marie. Jean-Luc Brunel to szef agencji modelek i współpracownik Jeffreya Epsteina, który popełnił samobójstwo w areszcie w 2022 roku, po tym jak został oskarżony o gwałty na nieletnich i molestowanie seksualne. Gérald Marie to były dyrektor prestiżowej agencji modelek Elite. Ten jeszcze żyje i korzysta z umorzenia zarzutów z powodu przedawnienia w śledztwie dotyczącym gwałtu i napaści seksualnej.
Kilka kobiet złożyło skargi, domagając się dalszego śledztwa w sprawie Géralda Marie. „Nigdy nikogo nie zgwałciłem. Zawsze zachowywałem się konsekwentnie i właściwie wobec kobiet. Kocham kobiety. Nie wyobrażam sobie, żebym miał kogokolwiek do czegoś zmuszać” – mówił niedawno podejrzany na antenie radia RTL.


