Strona głównaWiadomościPolitykaKO rośnie, ale Tusk nie może się cieszyć. Te partie mogłyby stworzyć...

KO rośnie, ale Tusk nie może się cieszyć. Te partie mogłyby stworzyć rząd po wyborach [SONDAŻ]

-

- Reklama -

Gdyby wybory do Sejmu odbyły się w najbliższą niedzielę, to najwięcej głosów otrzymałaby Koalicja Obywatelska; formacja Donalda Tuska miałaby jednak poważne problemy ze stworzeniem rządu, gdyż większość miejsc w parlamencie przypadłaby w udziale partiom uznawanym za prawicowe – wynika z sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski.

W badaniu na KO wskazało 30,2 proc. respondentów, czyli o 2,9 punktu procentowego więcej niż poprzednio. Na drugim miejscu znalazłoby się Prawo i Sprawiedliwość z wynikiem 19,2 proc. Partia Jarosława Kaczyńskiego traci 1,4 pkt proc. poparcia.

- Reklama -

Trzecie miejsce zajmuje Konfederacja Wolność i Niepodległość, która ma powody do zadowolenia. Na sojusz wolnościowców i narodowców chciałoby zagłosować 15,1 proc. badanych, co oznacza wzrost poparcia o 1 punkt procentowy.

- Reklama -

Do Sejmu weszłyby jeszcze trzy ugrupowania.

- Reklama -

Na Konfederację Korony Polskiej wskazało 6,8 proc. badanych (spadek o 1,6 pkt proc.), na Lewicę 6,6 proc. (spadek o 0,5 pkt proc.), a na Rozwój Plus 6 proc. (spadek o 0,5 pkt proc.).

Poza parlamentem znalazłyby się natomiast: Partia Razem z wynikiem 4 proc. (bez zmian), Polskie Stronnictwo Ludowe – 3,7 proc. (wzrost o 0,7 pkt proc.) oraz Polska 2050 – 0,5 proc. (spadek o 0,3 pkt proc.).

7,9 proc. respondentów było jednak niezdecydowanych. Liczba osób niepewnych na kogo oddaliby swój głos spadła o 0,3 pkt proc.

Takie wyniki wyborów skutkowałyby niezwykle ciekawym podziałem miejsc w Sejmie.

KO wprowadziłaby do parlamentu 189 posłów. Lewica miałaby zaś 25 parlamentarzystów. Jak łatwo policzyć, to o wiele za mało do stworzenia sejmowej większości i utrzymania władzy.

Szansę na stworzenie rządu miałaby koalicja partii uznawanych przez wyborców za prawicowe, ale tylko w komplecie. PiS miałoby w Sejmie 113 przedstawicieli, Konfederacja WiN 85, Korona 27, a Rozwój Plus 21. W sumie dawałoby to 246 mandatów.

Do stworzenia takiej większości konieczna byłaby Korona Grzegorza Brauna, a od możliwości współpracy z tym politykiem odżegnywał się sam prezes Jarosław Kaczyński.

Inne opcje? Matematycznie możliwe byłyby jeszcze koalicja KO, Lewicy oraz Rozwoju Plus, koalicja KO i PiS-u albo sojusz KO i Konfederacji WiN.

Badanie zostało zrealizowane przez United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski w dniach 4-6 września 2026 r., metodą mix-mode, łączącą wywiady internetowe CAWI oraz telefoniczne wywiady kwestionariuszowe wspomagane komputerowo CATI, na ogólnopolskiej próbie 1000 osób zadeklarowanych do udziału w wyborach. Błąd oszacowania wynosi 3 proc., przy progu ufności wynoszącym 0,95. Wyniki porównano z poprzednim badaniem zrealizowanym w dniach 21-23 sierpnia 2026 r.

Najnowsze