Oficjalny kanał Archidiecezji Łódzkiej na YouTube, prowadzony od ponad 15 lat i liczący około 127 tysięcy subskrybentów, zniknął nagle z platformy. Wraz z profilem bezpowrotnie przepadł dostęp do tysięcy nagrań liturgii, homilii biskupów, wywiadów oraz relacji z najważniejszych wydarzeń życia Kościoła łódzkiego.
„Ten kanał został usunięty, ponieważ naruszał wytyczne dla społeczności” – taki komunikat widziały osoby próbujące odtworzyć któryś z materiałów Archidiecezji Łódzkiej.
Ks. Paweł Kłys, rzecznik archidiecezji, przekazał mediom, że w komunikacie przesłanym przez YouTube wskazano, iż publikowane na kanale treści miały „poważnie lub wielokrotnie” naruszać zasady dotyczące materiałów szkodliwych i niebezpiecznych.
To standardowy wybieg cenzorów cyfrowych. Pod takie formułki-wytrychy można podpiąć dosłownie wszystko. Mechanizm jest zawsze ten sam: ban z automatu, a zamiast twardych dowodów i wskazania konkretnego fragmentu, który rzekomo złamał te ich mityczne „standardy”, jest korporacyjny bełkot. A ty masz zamilknąć i nie zadawać pytań.
Archidiecezja podkreśliła w oświadczeniu, że decyzja platformy została podjęta „bez uprzedniego kontaktu z administratorami oraz bez możliwości wyjaśnienia sytuacji przed usunięciem kanału”. Do czasu wyjaśnienia sporu bieżące nagrania i materiały audiowizualne są publikowane na profilu Archidiecezji Łódzkiej na Facebooku.
Najwyraźniej gdzieś uznano, że tłumaczenia o „naruszenia standardów” są zbyt grubymi nićmi szyte, więc Google (właściciel YouTube) zmienił śpiewkę. W odpowiedzi na pytania m.in. portalu niedziela.pl, konto Archidiecezji Łódzkiej zostało „tymczasowo zablokowane w związku z podejrzeniem włamania, które zostało zidentyfikowane przez system YouTube”, a nie w wyniku naruszenia regulaminu treści. Google zapewniło, że właścicielowi kanału przekazano instrukcję postępowania umożliwiającą przywrócenie dostępu do konta.
Mimo zapewnień, kuria informuje, że do dziś nie otrzymała od YouTube żadnej bezpośredniej informacji ani instrukcji dotyczącej przywrócenia głównego kanału diecezjalnego. Jedyne powiadomienie, jakim dysponuje kuria, odnosi się do możliwości odzyskania dostępu do prywatnego konta biskupa Piotra Kleszcza, zablokowanego w tym samym czasie. Nie wiadomo więc, kiedy i czy w ogóle główny kanał zostanie w pełni przywrócony wraz z całym piętnastoletnim archiwum materiałów duszpasterskich.


