Strona głównaMotoryzacjaZa przejazd A2 znów zapłacimy więcej. Sommer: Państwo powinno odebrać tę autostradę

Za przejazd A2 znów zapłacimy więcej. Sommer: Państwo powinno odebrać tę autostradę

-

- Reklama -

Od 11 września br. kierowcy poruszający się odcinkiem autostrady A2 między Nowym Tomyślem a Koninem zapłacą więcej za przejazd. To już druga w tym roku podwyżka wprowadzona przez spółkę Autostrada Wielkopolska S.A., zarządzającą tym fragmentem trasy. – Autostrada jest w rękach prywatnych jeszcze przez ponad 10 lat. Wydaje się jednak, że państwo powinno odebrać autostradę firmom – komentuje Tomasz Sommer.

Jak poinformowała GDDKiA, koncesjonariusz podjął decyzję o podniesieniu opłat na wszystkich trzech Punktach Poboru Opłat, obejmujących odcinki Nowy Tomyśl – Poznań, Poznań – Września oraz Września – Konin. W zależności od kategorii pojazdu podwyżka wyniesie od 1 do 10 zł.

- Reklama -

Oznacza to, że pokonanie całej 150-kilometrowej trasy między Nowym Tomyślem a Koninem będzie kosztowało już 123 zł zamiast. Mowa o samochodach osobowych. Najwyższą podwyżkę odczują kierowcy pojazdów ponadnormatywnych – opłata za przejazd wzrośnie aż do 410 zł.

Kolejna podwyżka w ciągu pół roku

Wrześniowa podwyżka to druga zmiana cennika na koncesyjnym odcinku A2 w 2026 roku. Poprzednia weszła w życie 11 marca, kiedy stawka dla samochodów osobowych wzrosła z 37 do 40 zł za odcinek, a koszt przejazdu całej trasy zwiększył się do 120 zł. Wcześniej, we wrześniu 2025 roku, kierowcy płacili po raz kolejny o 2 zł więcej na każdym z trzech odcinków.

Podwyżka na najdroższej autostradzie świata, czyli A2, „kulczykówce”. Szanowni państwo, ceny na tej autostradzie są naprawdę horendalne, nie ma w Europie droższej autostrady. Już teraz kierowcy masowo omijają tę drogę i wolą pojechać dłużej, niż płacić blisko 200 zł za przyjemność przejechania się nią – skomentował kolejną podwyżkę na A2 Sommer.

Przypominam, że ta autostrada jest w rękach prywatnych jeszcze przez ponad 10 lat. Wydaje się jednak, że państwo powinno odebrać tę autostradę tym firmom – jedna francuska, druga jakaś nie wiadomo jaka – które w tak koszmarny sposób doją polskiego kierowcę – podsumował.

Najnowsze