Jeden z rolników z Podlasia znalazł nietypowy sposób na sprzedaż ziemniaków. Ustawił przy drodze drewniany „kartoflomat” na dwóch kółkach. Internauci zachwyceni.
O „kartoflomacie” napisał w mediach społecznościowych inny rolnik, Jacek Słoma. „Jadąc z Krynek do Kruszynian możecie natknąć się na «Kartoflomat». Stoi tuż przy zjeździe na Trejgle. Ziemniaki pochodzą z gospodarstwa młodego farmera z pobliskich Łapicz” – przekazał.
„Da się nawet zapłacić blikiem. Cena śmieszna w porównaniu z marketami no i ta pewność towaru za którą ręczę osobiście. Polecam przy wakacyjnych wojażach, jeśli znajdziecie się w okolicy” – dodał.
Pod postem pojawiło się wiele komentarzy.
„U mnie na wsi też taki jest. I też się wrzuca kasę do skrzynki na listy 😊” – napisała jedna z internautek.
„W Świętej koło Złotowa (północna Wlkp) mamy pyromat. Ziemniaki tak dobre, że można jeść bez sosu i mięsa. Wystarczy koperek :D” – stwierdził internauta.
„Ostatnio odwiedzałem Radzyń Podlaski i w drodze powrotnej też takie coś widziałem po drodze. Jak bym wiedział co to jest, to bym się zatrzymał…” – czytamy.
„No i zaraz tam skarbówka zajedzie i będzie po kartoflomacie… bo jak tak bez paragonu?” – wskazał jeden z użytkowników.
„Polacy dadzą sobie radę w każdej sytuacji. Dlatego przetrwaliśmy jako naród. Raz to są ziemniaki innym razem szyfr enigmy” – oceniła jedna z komentujących.
„Zamknieta skarbonka lub płatność blikiem. Fajne pomysły. Ja zastanawiałem się nad «ogórkomatem» lub «pomidoromatem» , żeby nie biegać do drogi za kazdym razem gdy klient się pojawi 😄” – czytamy.
Jadąc z Krynek do Kruszynian możecie natknąć się na „Kartoflomat”. Stoi tuż przy zjeździe na Trejgle. Ziemniaki pochodzą z gospodarstwa młodego farmera z pobliskich Łapicz. Da się nawet zapłacić blikiem. Cena śmieszna w porównaniu z marketami no i ta pewność towaru za którą ręczę… pic.twitter.com/O6KPINlIYy
— Jacek Słoma (@JacekSloma) August 15, 2026
