Niemieckie media wyraźnie stają za Mateuszem Morawieckim i jego ugrupowaniem. Piszą o „poważnym narodowo-konserwatywnym ugrupowaniu” i krytykują PiS za „jeszcze większą radykalizację” niż Konfederacja i KKP, „nawet za cenę rezygnacji z poglądów które, tak jak pomoc dla Ukrainy, uważane były za niezbywalny element racji stanu”.
„PiS trzy lata temu przegrał w wyborach parlamentarnych większość (potrzebną do utworzenia rządu), ponieważ wielu wyborców odrzucała od tej partii radykalna retoryka, za pomocą której atakowała ona krytyków i przeciwników, dzieląc obywateli na patriotów i – jak mówił Kaczyński – 'Polaków gorszego sortu'” – napisał Reinhard Veser w komentarzu we „Frankfurter Allgemeine Zeitung”.
Veser uważa, że to było przyczyną utraty władzy przez PiS, mimo tego, że wciąż partia ta pozostawała największą siłą polityczną w kraju. Jednak „była pozbawiona zdolności koalicyjnych”.
Autor w FAZ ubolewa, że „PiS jeszcze bardziej się zradykalizował, tracąc ciągle poparcie i to na rzecz sił, które są jeszcze bardziej na prawo”.
„PiS-owi grozi połknięcie przez demony, które sam wywołał” – grzmiał Niemiec.
Dalej z przerażeniem ocenił, że część PiS próbuje odzyskać utraconych wyborców „jeszcze większą radykalizacją, nawet za cenę rezygnacji z poglądów które, tak jak pomoc dla Ukrainy, uważane były za niezbywalny element racji stanu”. Natomiast ekipa Mateusza Morawieckiego nie chciała brać w tym udziału i zamierza pozyskać wyborców z centrum, którzy są rozczarowani rządami KO.
„Kaczyński wyrzucił ich z partii, przegrali walkę o władzę w PiS” – napisał Veser na łamach FAZ.
Następnie zaznaczył, że nie wiadomo, czy odniesie sukces jako partia polityczna, jednak ten „byłby pożądany”, gdyż byłby – według Niemców – „szansą na powstanie w Polsce poważnej narodowo-konserwatywnej siły”.
Wygląda więc na to, że Mateusz Morawiecki i jego ekipa mogą liczyć na przychylność i wsparcie zza Odry.
