Prawo i Sprawiedliwość, w niektórych sondażach, uwzględniających potencjalną partię Mateusza Morawieckiego, została wyceniona na mniej niż 19 proc. poparcia. Proszę sobie wyobrazić, że ostatni raz tak słabe poparcie miała ta partia – uwaga! – w marcu 2005 r., czyli ponad 21 lat temu. A jesienią tamtego roku PiS… wygrał wybory, zgarniając 26,99 proc. głosów, co dało tej partii nie tylko zwycięstwo, ale i, jak się okazało, dwuletnie rządy w koalicji z LPR-em i Samoobroną.
I pomyśleć, że jeszcze rok wcześniej, czyli w marcu 2004 r., PiS miał… zaledwie 9 proc. poparcia (wszystkie dane za sondażowi CBOS).
Wydaje się, że obecna sytuacja to dla PiS równia pochyła i bardzo trudno będzie Jarosławowi Kaczyńskiemu powstrzymać dalsze spadki. Natomiast obie Konfederacje mają szansę na przejęcie odpadającego od PiS elektoratu, co zresztą działo się już powoli od miesięcy. Oczywiście na najbardziej konserwatywny elektorat osierocony przez PiS, czyli twardą prawicę, liczy Grzegorz Braun. Krzysztof Bosak i Sławomir Mentzen spodziewają się przejęcia części bardziej centrowej.
Jednak równocześnie zachodzi erozja KO napędzana zarówno skandalem lekarskim, narastającym nepotyzmem, jak i drożyzną spowodowaną przez coraz bardziej nieudolne rządy lewackiej koalicji Donalda Tuska. Jak dotąd nie powstała też żadna alternatywa wokół KO, która odpadające od tej formacji głosy mogłaby przejąć. I one więc, w dużej części, mogą stać się łupem obu Konfederacji.
Z takiej dynamiki przepływów elektoratów może się wyłonić coś, o czym nadal można tylko pomarzyć – rządy obu Konfederacji – w skrócie KK. Zapewne nie będą to rządy samodzielne, raczej w koalicji z resztówką po PiS-ie, niemniej z rolą dominującą. Czy pomyślelibyście Państwo jeszcze rok temu, rozważając polityczne scenariusze przyszłości, że taka sytuacja będzie przynajmniej hipotetycznie możliwa? Bo ja nie. A teraz to realność, po którą można i trzeba po prostu sięgnąć.
Tymczasem otrzymaliśmy z Urzędu Skarbowego przelew tegorocznej akcji 1,5 proc. PIT i z radością i przyjemnością spieszę donieść, że wynik jest absolutnie rekordowy – ok. 630 tys. złotych, czyli blisko 120 tys. więcej niż przed rokiem. Dzięki tym pieniądzom mamy zapewnione finansowanie naszych portali na kolejne miesiące, tradycyjnie dofinansujemy z nich koszty organizacyjne dwóch Konferencji Prawicy Wolnościowej (XIX. i jubileuszowej XX.) a także podejmiemy nowe konserwatywne i wolnościowe inicjatywy takie jak np. tłumaczenie na angielski książki Tomasza Szkopka „Niewolnictwo Słowian” czy pozwy wobec środowisk łamiącej prawo agresywnej lewicy. Wszystkim naszym Szanownym Darczyńcom serdecznie dziękuję i przypominam, że listę adresową dostaniemy z Ministerstwa Finansów dopiero w październiku i tradycyjnie w okolicach Świąt otrzymają Państwo w podzięce obiecaną książkę.
Wstępniak redaktora naczelnego Tomasza Sommera z tygodnika „Najwyższy CZAS!” nr 31-32, 27 lipca – 9 sierpnia 2026 r. Do nabycia w najlepszych salonach prasowych lub w e-wydaniu na stronie Biblioteki Wolności.

