Mamed Chalidow wydał oświadczenie i komentarz w związku z wyrokiem skazującym go na 1,5 roku pozbawienia wolności oraz grzywnę w wysokości 280 tys. zł m.in. za paserstwo. Zapewnił, że jest niewinny i będzie się odwoływał od nieprawomocnego wyroku.
Mamed Chalidow został skazany na łączną karę 1,5 roku więzienia oraz 280 tys. zł grzywny. Chodzi m.in. o kupowanie samochodów pochodzących z przestępstw, zlecenia zniszczenia mienia oraz naruszenia nietykalności funkcjonariusza policji.
Według sądu, Chalidow nabywał lub próbował nabyć w Polsce i w Czechach samochody pochodzące z kradzieży lub innych czynów zabronionych, w tym pojazdów marek BMW M6 GT, Porsche Panamera oraz BMW 750 X-drive. Miał także kierować działaniami zmierzającymi do zniszczenia dwóch pojazdów w Rybniku w 2017 roku, gdy podpalono BMW i Volkswagena Polo.
Z kolei w październiku 2018 roku miał naruszyć nietykalność policjanta podczas czynności związanych z zatrzymaniem innej osoby.
Uniewinniono go natomiast z zarzutu posiadania broni palnej bez zezwolenia. Za powyższe czyny sąd skazał Chalidowa na łączną karę 1,5 roku pozbawienia wolności oraz grzywnę w wysokości 280 tys.
Więcej o nieprawomocnym wyroku Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach przeczytacie w artykule poniżej.
Słynny zawodnik MMA Mamed Ch. skazany na 1,5 roku więzienia. W tle m.in. paserstwo
Do wyroku odniósł się sam sportowiec. Na Instagramie opublikował oświadczenie.
„Wyrok Sądu Rejonowego w Tarnowskich Górach nie jest prawomocny. Przyjąłem go do wiadomości, ale jest to rozstrzygnięcie, z którym nie mogę się zgodzić. W związku z powyższym będę się od niego odwoływał” – zapowiedział sportowiec.
„Mam pełne zaufanie do dalszego toku postępowania i wierzę, że na etapie apelacji wszystkie okoliczności tej sprawy zostaną ponownie i dokładnie ocenione. Od początku konsekwentnie przedstawiam swoje stanowisko i nadal czuję się niewinny. Zależy mi na tym, aby sprawa została ostatecznie wyjaśniona w sposób rzetelny, spokojny i zgodny z prawdą” – oświadczył Chalidow.
W opisie na Instagramie zapewnił, że „pozostaje dokładnie tym samym człowiekiem, któremu kibicowaliście przez wszystkie te lata”.
„Nie wydarzyło się nic, co odebrałoby mi wartości, którymi kieruję się w życiu. Wierzę, że prawda obroni się sama” – podkreślił.
Wyświetl ten post na Instagramie
