Nowy sondaż IBRiS dla Polsat News (24–27 czerwca 2026) nie pozostawia złudzeń. Koalicja Obywatelska wciąż formalnie prowadzi, ale jej przewaga topnieje – wysyp afer w służbie zdrowia i polityka uległości wobec Ukrainy robią swoje. Prawica, czyli obie Konfederacja – konsekwentnie rosną. Polacy coraz wyraźniej odwracają się od lewackiego eksperymentu jakim jest uśmiechnięty rząd Donalda Tuska.
Wyniki w wersji surowej (w tym niezdecydowani):
Koalicja Obywatelska – 28%
Prawo i Sprawiedliwość – 24,1%
Konfederacja – 13,7%
Konfederacja Korony Polskiej – 9,0%
Lewica – 8,2%
Niezdecydowani: 8,9%.
Ważniejsze są wyniki wśród zdecydowanych wyborców
Jak przeliczył analityk sondażowy DawidStats, po odjęciu osób niezdecydowanych sondażowy obraz wygląda znacznie gorzej dla rządu Tuska:
KO – 30,7% (–1,4 pp)
PiS – 26,5% (+0,4 pp)
Konfederacja – 15,0% (+0,3 pp)
Konfederacja Korony Polskiej – 9,9% (+1,1 pp)
Lewica – 9,0%
PSL – 4,5%
Razem – 3,4%
Sondaż IBRIS dla Polsatu@Obywatelska_KO 30,7% (-1,4)@pisorgpl 26,5% (+0,4)@KONFEDERACJA_ 15% (+0,3)@KoronyPolskiej 9,9% (+1,1)@__Lewica 9,0% (+0,1)@nowePSL 4,5% (-0,1)@partiarazem 3,4% (+0,2)@PL_2050 0,9% (-0,8)@CentrumPolskaEu 0,1% pic.twitter.com/43OaGJ987G
— Dawid – Sondaże (@DawidStats) June 29, 2026
Obie Konfederacje mają łącznie 24,9%, a Konfederacja Korony Polskiej Grzegorz Brauna notuje największy wzrost poparcia. Gdyby dodać do tego część elektoratu, który ostatecznie zagłosuje na prawicę (a historycznie tak się często dzieje), mijanka z PiSem wydaje się nieuchronna.
W sondażach KO i PiS sztucznie „trzymają” wyniki dzięki niezdecydowanym, którzy w większości albo nie pójdą głosować, albo w ostatniej chwili wybiorą mniejsze zło. Gdy liczymy tylko tych, którzy już wiedzą, na kogo oddadzą głos – przewaga Tuska i Kaczyńskiego nad Konfederacjami topnieje.
Wzrost poparcia dla prawicy staje się trwały. To nie są „skrajni” wyborcy, tylko realna Polska, która ma dość złodziejstwa w państwowej służbie zdrowia, drożyzny, imigracji, biurokracji, zielonego ładu i uległości wobec Brukseli i Ukrainy. Polacy coraz bardziej chcą kogoś, kto mówi wprost o suwerenności, niskich podatkach i końcu pasożytniczego i uległego wobec obcych państwa.
