W nocy z soboty na niedzielę (15/16 sierpnia 2026 r.), około godziny 1:00, na węgierskiej autostradzie M3 doszło do poważnego wypadku z udziałem polskiego autokaru turystycznego. Pojazd zarejestrowany w Polsce przewrócił się na odcinku w kierunku Nyíregyházy, tuż za zjazdem Mezőkeresztes (między Mezőkeresztes a Mezőnagymihály, w okolicy 139. kilometra). Autokar zjechał z jezdni i wpadł do rowu.
Na pokładzie znajdowało się 57 pasażerów oraz dwóch kierowców – łącznie 59 osób. Autobus ważył około 24 ton. Węgierska policja prowadzi dochodzenie. Według wstępnych informacji kierowca zasnął podczas jazdy. – Osoba kierująca autokarem została zatrzymana przez policję – napisano w komunikacie węgierskich funkcjonariuszy.
Podkarpacki Urząd Wojewódzki w Rzeszowie poinformował, że autokarem wracała z Bośni i Hercegowiny pielgrzymka z Podkarpacia.
Nagy baleset az M3-as autópályán!!
Egy lengyel busz borult fel, első információk szerint több halott és sok a sérült.#Poland pic.twitter.com/7cyJwd1zYK— Mamabear (@doorci23) August 16, 2026
Tragiczny bilans ofiar
Według informacji podanych przez premiera Węgier Pétera Magyara, w katastrofie zginęło 12 osób, a co najmniej 20 zostało ciężko rannych. Wcześniejsze komunikaty służb mówiły o „kilku ofiarach śmiertelnych” i co najmniej 10 rannych. Akcja ratunkowa trwała przez całą noc i poranek.
Strażacy do godziny 3:00 wyciągnęli z pojazdu 35 osób. Część pasażerów została uwięziona pod przewróconym autokarem. Ratownicy używali wyciągarek, aby unieść tylną oś pojazdu, a następnie sprowadzono dźwigi, by podnieść autobus i uwolnić uwięzionych. Na miejsce skierowano liczne jednostki pogotowia, autobusy dla ocalałych oraz specjalny pociąg ratunkowy z Polski.
Odcinek autostrady w kierunku Nyíregyházy został zamknięty na czas działań ratunkowych i oględzin. Ruch przekierowano na zjeździe Mezőkeresztes, a powrót na autostradę możliwy był w Emőd.
Premier Péter Magyar złożył kondolencje rodzinom ofiar i podziękował wszystkim zaangażowanym w akcję ratunkową. Węgierskie służby (policja Borsod-Abaúj-Zemplén, krajowa służba ratownicza OMSZ i straż pożarna) potwierdziły dramatyczny przebieg wydarzeń.
