Lewactwo lub migranci mordują Francuza, ludzie się oburzają, a władze mówią, że to „skrajna prawica niemoralnie wykorzystuje czyjąś śmierć”. Okazuje się, że schemat działania władzy jest prawie zawsze taki sam. Chodzi o uspokajanie społeczeństwa, zamiatanie problemu pod dywan, przeczekanie wzburzenia i udawanie, że wszystko jest normalnie.
Teraz władze zaxhowują się podobnie po śmierci Louisa w Narbonie, MSW Laurent Nuñez potępił „wykorzystywanie” tragedii przez „skrajną prawicę”… Nuñez powiedział, że po śmierci Louisa w Narbonne „coraz bardziej martwi go wzrost przemocy wśród młodzieży” , a całą sprawę usiłuje się zamknąć w kwestii „młodzieżowych porachunków”.
Do ataku na 17-latka doszło w nocy z 19 na 20 czerwca, ale według ministra nie ma tu „żadnego udowodnionego charakteru rasistowskiego”. Mordu dokonała wieloetniczna banda. Louis wpadł w zasadzkę i został pobity. Zatrzymani sprawcy już na komisariacie kpili ze swoich czynów i nieźle się bawili.
Louis przebywał w placówce opieki społecznej (domu dziecka – ASE). Miał ADHD. Zmarł we wtorek, po tym, jak został zlinczowany przez pięciu roześmianych nastolatków z tego samego domu dziecka. Nastolatek już wcześniej, bo 12 czerwca kontaktował się z policją, aby zgłosić nękanie, którego doświadczał.
Pobitego nastolatka znalazł w sobotę w Narbonne robotnik budowlany, który przyjechał rano do pracy. Nastolatek był w stanie krytycznym, miał trudności z oddychaniem, duszności, drgawki, twarz pokrytą siniakami i krwią. Został przewieziony do szpitala i lekarze podejrzewali krwotok śródmózgowy. Nie odzyskał przytomności i zmarł 23 czerwca.
Incydent był początkowo przedstawiony jako zwykła bójka, ale okazało się banda młodych ludzi w wieku od 16 do 19 lat, urządziła na Louisa zasadzkę. Byli z tego nawet dumni i sfilmowali pobicie. Na nagraniach krążących obecnie w mediach społecznościowych widać, jak biją ofiarę, kopią chłopca w głowę, śmiejąc się przybliżają kamerę do zakrwawionej twarzy ofiary. Jeden z nich wystawia język i pokazuje gesty gangu.
Później, tej samej nocy wrócili na miejsce zbrodni i zrobili jeszcze nagranie umierającego chłopaka. Potwierdziły to kamery monitoringu na budowie. Louis, który niedawno trafił do schroniska, cierpiał na ADHD i był regularnie z tego powodu zaczepiany. Według zeznań aresztowani już młodzieńcy nadal żartowali między sobą podczas pobytu w areszcie.
Sprawa nabrała dużego rozgłosu. Jordan Bardella potępił „niewyobrażalną przemoc”, która jest „symbolem kraju dryfującego w barbarzyństwo, którego nie powstrzyma ani pobłażliwość, ani ślepota naszych przywódców ”. Marine Le Pen mówiła o obrazach, które „rozdzierają serce i wzbudzają ogromny gniew Francuzów w obliczu tego codziennego barbarzyństwa, którego nie da się już umniejszać, relatywizować ani ukrywać”.
W podobnym tonie wypowiadali się też inni politycy centrum i prawicy. Były MSW i Republikanin Bruno Retailleau argumentował, że „nie można dłużej udawać, że to staczanie się w barbarzyństwo to jedynie seria odosobnionych incydentów”. Okazuje się, że można…
Źródło: Le Figaro/ Valeurs
