To chrześcijańskie miasto z IV wieku rzuca nowe światło na początki chrześcijaństwa w Egipcie. Jego pozostałości są dowodem na to, że kilkadziesiąt lat po wydaniu Edyktu Mediolańskiego na tym pustynnym obszarze żyła zorganizowana społeczność chrześcijańska.
Miasto odsłania codzienne życie zapomnianej już społeczności. I tak pod piaskami egipskiej pustyni archeolodzy odkryli ufortyfikowane miasto z IV wieku w oazie Dachla. Znajduje się ona 300 kilometrów na zachód od Luksoru.
Rzuca to nowe światło na początki chrześcijaństwa z dala od głównych ośrodków miejskich wokół Aleksandrii. Stanowisko Ain al-Sabil, odkryte przez egipską misję z Najwyższej Rady Starożytności, ma układ siatki. Ulice biegnące z północy na południe przecinają arterie komunikacyjne ze wschodu na zachód, tworząc place i przestrzenie publiczne.
W centrum, nad jedną z głównych arterii, góruje chrześcijańska bazylika. Cały kompleks chroni ufortyfikowany teren z grubymi murami, uzupełniony dwiema wieżami strażniczymi. Bazylika pochodząca z połowy IV wieku dominuje nad głównymi osiami komunikacji. Hisham El Leithy, Sekretarz Generalny Najwyższej Rady Starożytności, postrzega to jako dowód na zaplanowany układ urbanistyczny.
Wśród wykopalisk wyróżniają się dwa domy. Pierwszy należał do diakona imieniem Tisos, działającego w drugiej połowie IV wieku. Drugi, trochę starszy, należał do niejakiego Tabibosa. Archeolodzy uważają, że początkowo służył jako prywatne miejsce kultu.
Jest to klasyczny przykład z czasów wczesnego chrześcijaństwa, kiedy wierni nadal gromadzili się w prywatnych domach z powodu braku oficjalnych budynków. Dopiero po edykcie mediolańskim nastąpił wzrost wspólnot chrześcijańskich i oficjalnych świątyń. Edykt wprowadził pełną wolność wyznania w Cesarstwie Rzymskim, kończąc krwawe prześladowania chrześcijan i zrównując ich religię w prawach z innymi kultami.
W egipskich wykopaliskach znaleziono również prawie 200 ostraków, fragmentów ceramiki z inskrypcjami. Zawierają transakcje handlowe, korespondencję i szczegóły życia codziennego. Te artefakty są rzadkością dokumentującą życie dawnej społeczności. Odnaleziono także lampy, butelki oliwy, piece chlebowe, kamienie młyńskie i narzędzia rolnicze. Wynika z tego, że to miasto nie było odizolowanym sanktuarium, lecz miejscem aktywnego życia.
Odkryto też kilka monet bizantyjskich, niektóre ze złota, wybitych za panowania Konstantyna II, między 337 a 361 rokiem. Ich obecność sugeruje istnienie sieci handlowych, które sięgały daleko poza oazę.
Źródło: Le Figaro
