„Rząd Izraela jednogłośnie zatwierdził propozycję ministra Gideona Saara o uznaniu ludobójstwa Ormian” – ogłosiło Ministerstwo Spraw Zagranicznych w oświadczeniu, ku wielkiemu „rozczarowaniu” Turcji. Wcześniejsze relacje pomiędzy tymi państwami układały się nieźle. Od pewnego czasu jednak Ankara regularnie oskarża Izrael o ludobójstwo w Strefie Gazy. Izrael odpowiedział dość mocno, bo Turcja kategorycznie odrzuca używanie tego określenia w odniesieniu do masakr Ormian dokonanych pod rządami Imperium Osmańskiego w czasie I wojny światowej.
Rząd Izraela jednak jednogłośnie zatwierdził w niedzielę uznanie ludobójstwa Ormian, co oznacza wzrost napięć z Ankarą. Decyzja ta wymaga jeszcze ratyfikacji przez parlament. Wcześniej, kolejne rządy Izraela unikały oficjalnego uznania ludobójstwa Ormian, głównie po to, by utrzymywać relacje z Turcją, niegdyś jednym z najbliższych strategicznych partnerów w regionie.
„Nigdy nie jest za późno, by postąpić właściwie (…), to zarówno moralny, jak i historyczny obowiązek ” – oświadczył minister Saar. „Ludobójstwo Ormian do dziś pozostaje celem zinstytucjonalizowanej kampanii negowania i minimalizowania, w tym manipulacyjnego przepisywania historii, prowadzonej głównie przez rząd turecki ” – oskarżył niedawnego sojusznika.
Nie ma wątpliwości, że to odpowiedź na oskarżenia pod adresem Jerozolimy o ludobójstwo w Strefie Gazy. W odniesieniu do masakr Ormian jest ono uznawane za ludobójstwo przez rządy i parlamenty kilku krajów, w tym Stanów Zjednoczonych, Francji i Niemiec. Liczbę zabitych Ormian szacuje się na 600 000 do 1,5 miliona.
Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan stał się jednym z najgłośniejszych krytyków wojny w Strefie Gazy. Premier Izraela Beniamin Netanjahu regularnie odpowiadał na jego ataki, nazywając go „antysemickim dyktatorem, który dopuszcza się ludobójstwa na Kurdach” .
Turcja zawiesiła większość stosunków handlowych z Izraelem, stając się jednym z dyplomatycznych zwolenników palestyńskiego ruchu. „To nie jest odwet za otwartą wrogość Turcji, jej straszliwą retorykę i wrogie działania wobec Izraela pod przywództwem Erdogana ” – twierdził jednak Gideon Saar. Dodał, że „promowanie przez Turcję kłamstw na temat Izraela nie daje jej immunitetu wobec prawdy historyczne”.
Źródło: AFP/ Le Figaro
