Amerykańska Partia Demokratyczna odlatuje coraz mocniej w „postępy postępu”. Jest to zapewne reakcja na pewne działania federalne prezydenta Trumpa przywracające normalność na kilku poziomach życia społecznego. Poszczególne stany mają jednak więcej autonomii wewnętrznej, niż poszczególne kraje UE.
I tak, Demokratyczna gubernator Massachusetts Maura Healey podpisała 10 sierpnia ustawę znoszącą jakiekolwiek kryteria medyczne wymagane do przeprowadzenia aborcji po 24. tygodniu ciąży. Od teraz wystarczy decyzja i ocena lekarza. Otwiera to zabijanie dzieci nienarodzonych praktycznie końca pobytu w łonie matki.
Od tego dnia Massachusetts plasuje się niemal jako lider wśród stanów USA o najbardziej posuniętych w kierunku cywilizacji śmierci przepisach dotyczących aborcji. Gubernator stanu Massachusetts, Maura Healey, podpisała ustawę znacząco rozszerzającą możliwość dokonania aborcji, a ten krok ocenia się jako „nowy etap amerykańskiej batalii o ochronę życia nienarodzonych dzieci”.
Do tej pory prawo stanu Massachusetts zezwalało na aborcję w ciągu pierwszych 24 tygodni ciąży. Później lekarz musiał uzasadnić zabieg okolicznościami takimi jak konieczność ratowania życia matki, jej zdrowia fizycznego lub psychicznego, śmiertelnej anomalii płodu lub prawdopodobnego braku możliwości długotrwałego przeżycia płodu poza macicą. Te przepisy i tak otwierały drogę do liberalnej interpretacji przepisów i praktycznie nieograniczanych aborcji.
Teraz jednak odrzucono nawet ów „listek figowy” i usunięto w tekstu ustawy jakiekolwiek kryteria zabezpieczające nienarodzone jeszcze życie dziecka i to aż do porodu. Aby uzasadnić zmiany, Demokraci z Massachusetts powołali się na przypadki kilku kobiet „zmuszonych opuścić stan w celu przerwania zaawansowanej ciąży”. Mąż jednej z aborcjonistek zeznał, że przejechał z żoną około 1000 mil w obie strony i wydał kilka tysięcy dolarów, aby móc skorzystać z zabiegu aborcji w innym stanie.
Gubernator Maury Healey twierdziła, że jej „reforma ma na celu właśnie zapobieganie takim sytuacjom w przyszłości”. ‘Podpisujemy tę ustawę dzisiaj, aby nowi pacjenci mogli otrzymać potrzebną im opiekę w Massachusetts” – dodała podczas zorganizowanej z tego powodu uroczystości, otoczona działaczkami feministycznymi.
Ustawa wzbudza opór. Izba Reprezentantów Massachusetts przyjęła ją 22 lipca stosunkiem głosów 119 do 33. Wszyscy republikanie oddali swoje głosy przeciw, podobnie jak nawEt dziewięciu reprezentantów Demokratów. Senat zatwierdził ją 31 lipca stosunkiem głosów 15 do 4. Po akceptacji gubernatora, nowe przepisy mają wejść w życie 90 dni po ich uchwaleniu.
Czterech biskupów katolickich stanu Massachusetts wzywało ustawodawców do odrzucenia ustawy, określając zniesienie ograniczeń po 24 tygodniu ciąży jako środek „radykalny” i „rażąco niemoralny” . Marjorie Dannenfelser, prezes organizacji pro-life SBA Pro-Life America, potępiła ustawę, która, zezwala aborcję „do momentu narodzin” i wezwała Republikanów do wprowadzenia ochrony życia poczętego na poziomie federalnym.
Ameryka jest tu bardzo podzielona. Od decyzji Sądu Najwyższego w sprawie Dobbs z 2022 roku, regulacje własne mogą przyjmować poszczególne stany. Wcześniej aborcja obowiązywała na poziomie federalnym. Niektóre stany republikańskie mocno zaangażowały się w ochronę życia, ale stany demokratyczne poszły w przeciwnym kierunku. Massachusetts przyjęło nawet „tarczę” ochrony lekarzy-aborcjonistów przed pozwami ze stanów, w których aborcja jest nielegalna.
Massachusetts just made abortion legal at any stage of pregnancy, all the way up to birth…
Governor Maura Healey signed the bill while women stood around her smiling and clapping…
No more time limit…
A baby that can already survive outside the womb can now be aborted right… pic.twitter.com/648pzkVcqk
— Isaac’s Army (@ReturnOfKappy) August 11, 2026
Źródło: Valeurs
