Afgańskie siły powietrzne przeprowadziły naloty na kryjówki islamskich bojowników w dwóch prowincjach Pakistanu — poinformowało na platformie X ministerstwo obrony w Kabulu. Władze w Islamabadzie zaprzeczyły tym informacjom.
„Zgodnie ze wstępnymi informacjami operacja zakończyła się sukcesem i pozwoliła trafić w kluczowe, wcześniej wyznaczone cele” – napisał resort, nie podając jednak szczegółów dotyczących ofiar czy sposobu, w jaki przeprowadzono atak.
Według ministerstwa do uderzenia doszło w czwartek, kiedy afgańskie lotnictwo zaatakowało kryjówki w pakistańskich prowincjach Beludżystan i Chajber Pasztunchwa, które graniczą z Afganistanem.
Pakistańskie ministerstwo informacji zaprzeczyło twierdzeniom talibów, oświadczając na platformie X, że „zwykły dron”, który wkroczył w przestrzeń powietrzną państwa, został natychmiast zidentyfikowany i zestrzelony.
„Twierdzenia te są, jak zwykle, fałszywe. Obozy terrorystyczne (…) faktycznie znajdują się, są prowadzone i wspierane z terytoriów kontrolowanych przez reżim afgańskich talibów” – czytamy we wpisie pakistańskiego resortu.
Z danych Międzynarodowego Instytutu Studiów Strategicznych (IISS) z siedzibą w Londynie wynika, że Afganistan dysponuje sześcioma samolotami bojowymi i 23 śmigłowcami. Siły talibów posiadają także drony.
Strona pakistańska oskarża Kabul o udzielanie schronienia rebelianckim bojownikom, głównie z grupy Tehrik-i-Taliban Pakistan (TTP), znanej również jako pakistańscy talibowie. Zdaniem władz Pakistanu dokonują oni zamachów w swoim kraju, po czym wycofują się do Afganistanu. Afgańscy talibowie zaprzeczają jednak tym zarzutom i stoją na stanowisku, że działalność bojowników to wewnętrzny problem Pakistanu.
W zeszłym tygodniu doszło do pakistańskiego ataku na trzy prowincje Afganistanu. Według rzecznika rządu w Kabulu zginęło 13 osób, w tym 11 dzieci, w wyniku nalotu. Z kolei 14 osób zostało rannych.
Pakistan informował wówczas, że były to „precyzyjne ataki” na kryjówki położone na obszarze przygranicznym Pakistanu i Afganistanu. Rząd w Islamabadzie twierdził także, że w wyniku tamtego nalotu zginęło „26 chawarijów” (odszczepieńców — PAP).
Wznowienie ataków sił pakistańskich na cele w Afganistanie grozi zakłóceniem długotrwałego zawieszenia broni między Islamabadem a Kabulem – dawnymi sojusznikami, którzy stali się wrogami i w lutym stoczyli najcięższe od lat walki. W marcu oba kraje uzgodniły kruche zawieszenie broni, a Chiny próbują mediować w celu rozwiązania konfliktu.
