Strona głównaWiadomościPolskaCieśnina Ormuz zablokowana. Ceny na stacjach benzynowych idą w górę! To może...

Cieśnina Ormuz zablokowana. Ceny na stacjach benzynowych idą w górę! To może być dopiero początek

-

- Reklama -

W sobotę po ataku USA i Izraela na Iran IRGC wydała komunikat, w którym poinformowała, że statki znajdujące się w Zatoce Perskiej nie mają prawa przepłynąć przez znajdującą się pod jurysdykcją Iranu cieśninę. Setki tankowców zostało unieruchomionych po obu stronach cieśniny. W konsekwencji rosną ceny paliw, także w Polsce, co już można zaobserwować na stacjach paliw.

– Już w poniedziałek dostawcy paliw dla stacji benzynowych zaczęli podnosić ceny, a w ślad za tym od wtorku cenniki zaczęli podnosić także sprzedawcy paliw – powiedziała w rozmowie z portalem gazeta.pl analityk firmy Reflex Urszula Cieślak.

Aktualnie w hurtowniach Orlenu cena benzyny 95 oktanowej wynosi 4,62 zł, co oznacza wzrost o 15 groszy. Kwota brutto to już 5,68 zł, a do tego trzeba jeszcze doliczyć marżę stacji benzynowej.

Z kolei olej napędowy, czyli popularny diesel, kosztuje w hurtowniach Orlenu 5,24 zł netto, czyli o 25 groszy więcej. Przekłada się to na cenę 6,45 zł brutto. Do tego podobnie trzeba doliczyć marżę stacji.

Cieślak wskazała, że „ze wstępnych danych wynika, że dziś ceny detaliczne benzyny 95-oktanowej rosły do 30 groszy na litrze, a oleju napędowego o 30 do 50 groszy”. Ceny na stacjach ciągle pozostają zróżnicowane, ale zdaniem ekspert to dopiero początek podwyżek, które mogą utrzymywać się w kolejnych dniach.

Cena ropy to obecnie 83,72 dolara za baryłkę. Jeszcze przed weekend wynosiła ona zaledwie 73,16 USD. To oznacza wzrost o kilkanaście procent zaledwie w ciągu kilku dni. Analitycy podkreślają jednak, że reakcja rynków na wybuch wojny na Bliskim Wschodzie i tak była stosunkowo umiarkowana, jak na skalę konfliktu.

Cieśnina Ormuz, po której obu stronach utknęły aktualnie setki tankowców, uważana jest bowiem za punkt zapalny w transporcie ropy naftowej. W najwęższym miejscu ma zaledwie 33 km. Ze względu na mielizny i konieczność bezpiecznego wymijania się tankowców ruch odbywa się w dwóch pasach o szerokości ok. 3 km każdy, oddzielonych pasem buforowym.

Przez cieśninę przepływa od jednej piątej do jednej trzeciej światowego transportu morskiego ropy naftowej i spora część transportu gazu ziemnego. To jedyna morska trasa dla ropy z Iranu, Arabii Saudyjskiej, Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Bahrajnu, Kuwejtu i Iraku.

Według danych firmy konsultingowej Kpler w 2025 r. przez cieśninę przepływało ponad 14 mln baryłek ropy dziennie, w tym około trzech czwartych trafiało do Chin, Indii, Japonii i Korei Południowej. Chiny, druga co do wielkości gospodarka świata, pozyskują przez cieśninę połowę importowanej ropy.

Tylko niewielką część ropy przepływającej przez Ormuz można by przekierować. Arabia Saudyjska dysponuje rurociągiem, który biegnie przez kraj od wschodu na zachód, do wybrzeża Morza Czerwonego. Zjednoczone Emiraty Arabskie mają rurociąg, który kończy się w Zatoce Omańskiej, omijając Ormuz. Jednak zdaniem analityków łączna dzienna przepustowość tych połączeń wynosi zaledwie 16-17 proc. średniej przepustowości cieśniny.

Najnowsze