Strona głównaWiadomościPolskaWarszawa. To on zaatakował przypadkowych przechodniów maczetą. Potem rozbił namiot w Lasku...

Warszawa. To on zaatakował przypadkowych przechodniów maczetą. Potem rozbił namiot w Lasku na Kole

-

- Reklama -

Z zatrzymanym w piątek mężczyzną, który atakował przypadkowe osoby na stołecznych Bielanach i Woli, policja w sobotę nadal prowadzi czynności – dowiedziała się PAP. Prawdopodobnie jeszcze w sobotę rowerzysta trafi do prokuratury, gdzie usłyszy zarzuty.

Po zatrzymaniu w piątek po południu przez policję mężczyzna, który miał atakować przechodniów trafił do policyjnego aresztu – podała w sobotę w rozmowie z PAP komisarz Marta Gierlicka z wydziału komunikacji społecznej stołecznej policji.

- Reklama -

Gierlicka wyjaśniła, że ok. godz. 16 przeczesujący teren „Lasku na Kole” funkcjonariusze z Oddziału Prewencji Policji w Warszawie w zaroślach zauważyli rower, a obok niego rozbity namiot.

„To właśnie w tym namiocie ukrywał się poszukiwany mężczyzna. W namiocie policjanci znaleźli i zabezpieczyli m.in. maczetę, pałkę teleskopową oraz pojemnik z gazem” – wyliczyła.

-------- WSPARCIE NCZAS.INFO --------

WESPRZYJ NCZAS.INFO

NCZAS.INFO to obecnie jedyny w Polsce portal informacyjny, który gwarantuje wolną, niecenzurowaną i prawdziwą informację. Za pisanie prawdy jesteśmy szykanowani przez system rozprowadzania newsów w sieci. Z tego powodu nasze teksty w 75 proc. finansowane są wpłat Czytelników.

Serdecznie prosimy o wspomożenie naszej działalności. Dzięki Państwa wpłatom możemy pisać i rozpowszechniać PRAWDĘ.

„W momencie zatrzymania mężczyzna nie był agresywny, stosował się do wydawanych poleceń. Został przewieziony do policyjnego aresztu” – powiedziała PAP komisarz.

Przypomniała, że w piątek rano policjanci przyjęli zawiadomienia od trzech pokrzywdzonych osób – dwóch mężczyzn zaatakowanych maczetą oraz trzeciego, wobec którego został użyty gaz.

„Osoby te zostały przesłuchane. Policjanci zabezpieczyli też do sprawy materiał z monitoringu” – mówiła PAP oficer.

Wyjaśniła, że ponieważ sprawca zaatakował przypadkowe osoby, używając przy tym niebezpiecznego narzędzia i przemieszczał się w różne miejsca priorytetem było zatrzymanie agresora.

„Z uwagi na charakter zagrożenia oraz dynamikę zdarzeń Komendant Stołeczny Policji podjął decyzję o ogłoszeniu alarmu. W działania zaangażowano policjantów komend rejonowych i specjalistycznych, a także Oddziału Prewencji Policji, pionu kryminalnego oraz wydziału wywiadowczo-patrolowego i stołecznych kontrterrorystów” – podała.

Ta akcja w efekcie doprowadziła do odnalezienia miejsca ukrywania się 37-letniego mężczyzny i jego zatrzymania – powiedziała PAP Gierlicka z KSP.

Jak informowała w sobotę policja, w poszukiwania mężczyzny zaangażowanych było trzy tysiące funkcjonariuszy.

Z zatrzymanym policja nadal prowadzi czynności, po nich – prawdopodobnie jeszcze w sobotę – trafi do prokuratury, gdzie zostaną mu przedstawione zarzuty.

Źródło:PAP
spot_img

Najnowsze