Strona głównaWiadomościŚwiatPropalestyńskie demonstracje w Europie. "Niemcy finansują, Izrael bombarduje"

Propalestyńskie demonstracje w Europie. „Niemcy finansują, Izrael bombarduje” [VIDEO]

-

- Reklama -

W sobotę przez europejskie miasta przeszły liczne propalestyńskie demonstracje. Manifestanci gromadzili się we Włoszech i w Niemczech.

W Mediolanie, Turynie, Florencji i innych włoskich miastach odbyły się w sobotę propalestyńskie manifestacje. Uczestniczyło w nich od kilkuset do kilku tysięcy osób. Nie zanotowano poważnych incydentów. Wiece odbyły się tydzień po ataku Hamasu na Izrael i rozpoczęciu ostrzałów odwetowych armii izraelskiej na Strefę Gazy.

- Reklama -

Mediolan

Około czterech tysięcy osób uczestniczyło według policji w manifestacji w Mediolanie. Jej uczestnicy wznosili okrzyki: „W Gazie zabijają dzieci, palą kobiety, ich winą jest to, że są Palestyńczykami”.

W trakcie wiecu pojawiły się też obraźliwe hasła pod adresem premiera Izraela Benjamina Netanjahu i państwa żydowskiego. Minutą ciszy oddano hołd ofiarom.

-------- WSPARCIE NCZAS.INFO --------

WESPRZYJ NCZAS.INFO

NCZAS.INFO to obecnie jedyny w Polsce portal informacyjny, który gwarantuje wolną, niecenzurowaną i prawdziwą informację. Za pisanie prawdy jesteśmy szykanowani przez system rozprowadzania newsów w sieci. Z tego powodu nasze teksty w 75 proc. finansowane są wpłat Czytelników.

Serdecznie prosimy o wspomożenie naszej działalności. Dzięki Państwa wpłatom możemy pisać i rozpowszechniać PRAWDĘ.

Turyn

Trzytysięczna manifestacja przeszła ulicami Turynu pod hasłami „Wolna Palestyna” i „Wolność dla Gazy”. Uczestnicy demonstracji, wśród nich przedstawiciele wspólnoty islamskiej apelowali o pokój i obronę dzieci oraz wyrażali poparcie dla „oporu narodu palestyńskiego”.

Florencja

Kilkaset osób, wśród nich Palestyńczycy i inni arabscy oraz afrykańscy imigranci z kilkoma imamami, manifestowało we Florencji domagając się zawieszenia broni. Plac, na którym jesteśmy prosi o pokój wszędzie, ale teraz zwłaszcza w Palestynie – mówili organizatorzy.

Około 500 osób zebrało się na znak poparcia dla Palestyńczyków w Cagliari na Sardynii, a około 400 na antywojennym proteście w Bari w Apulii.

Propalestyńskie manifestacje odbywały się także w Niemczech.

Kolonia. Sąd cofnął policyjny zakaz

W Kolonii, przy jednym z głównych placów w centrum tego zachodnioniemieckiego miasta – Heumarkt, propalestyńska demonstracja rozpoczęła się o godz. 15. Pierwotnie była zakazana przez policję, ale Sąd Administracyjny zdecydował, że manifestacja może się odbyć i to w bezpośrednim sąsiedztwie zgromadzenia poparcia dla Izraela.

Zakaz dla wydarzenia organizowanego przez Wspólnotę Palestyńską wydała policja w piątek, motywując swoją decyzję „wyraźnymi oznakami zaostrzenia sytuacji w zakresie bezpieczeństwa”. Sąd nie przychylił się jednak do argumentacji policji i zezwolił na demonstrację, zarejestrowaną na 100 uczestników.

Falk Schnabel, szef policji w Kolonii, zaapelował w sobotę do uczestników o zachowanie spokoju. Zapewnił też, że na miejscu obecne są „duże siły” policji.

Krótko przed rozpoczęciem propalestyńskiej demonstracji w sobotnie popołudnie, po drugiej stronie placu Heumarkt, odbywała się demonstracja poparcia dla Izraela, w której udział brało ok. 200 osób.

Duesseldorf

W sobotę po południu przez Duesseldorf przeszła kilkusetosobowa antyizraelska demonstracja, wspierająca Palestyńczyków w Strefie Gazy. Demonstracja ta była „bardzo głośna”, jej uczestnicy przeszli z dworca głównego przez centrum Duesseldorfu, wymachując propalestyńskimi banerami i flagami; pochód ten trwał blisko godzinę – poinformował „Bild”.

„Podczas wiecu wielokrotnie głośno wzywano do wolności dla Palestyny i Strefy Gazy, a uczestnicy wielokrotnie wykrzykiwali hasło «Allahu Akbar» (Bóg jest wielki)” – dodał „Bild”.

Policja musiała dodatkowo interweniować w trakcie tej demonstracji, chroniąc przed atakami 10-osobową grupę kontrdemonstrantów z flagą Izraela.

Demonstrację zabezpieczało kilkuset policjantów. Pierwotnie organizatorzy zgłosili udział 50 uczestników, ale ostatecznie było ich ok. 700. Przejście przez Duesseldorf przebiegło bez większych incydentów, jedna osoba została zatrzymana za prowokowanie funkcjonariuszy policji.

Jak podkreślił „Bild”, w demonstracji też „wzięli udział nie tylko arabscy demonstranci, ale także kilku niemieckich członków lewicy”.

Frankfurt nad Menem

Pomimo zakazu, w sobotę po południu w centrum Frankfurtu nad Menem odbyła się antyizraelska demonstracja, licząca blisko 600 uczestników. Została ona otoczona przez policję i wezwana do zakończenia. Funkcjonariusze zatrzymali ponad 100 osób w celu spisania danych – podał portal dziennika „Bild”. Arabscy demonstranci wspierani byli przez członków niemieckiej lewicy.

Wcześniej setki demonstrantów przeszły przez centrum Frankfurtu, skandując m.in. hasło „Niemcy finansują, Izrael bombarduje”.

Jednocześnie we Frankfurcie odbyły się wiece poparcia i solidarności z Izraelem, a także sprzeciwiające się „antysemityzmowi”.

– Wszczęto już właściwe postępowania wobec wszystkich osób, które nie zastosowały się do naszych wielokrotnych próśb o opuszczenie terenu – poinformował rzecznik policji Thomas Hollerbach. Jak podkreślił „Bild”, heski sąd administracyjny w Kassel zadecydował w sobotę o podtrzymaniu wydanego przez miasto Frankfurt zakazu organizowania zgromadzeń przez stowarzyszenie Wolna Palestyna.

Sąd uzasadnił swoją decyzję możliwością bezpośredniego zagrożenia dla bezpieczeństwa publicznego. Sędziowie stwierdzili, że podczas wiecu można spodziewać się brutalnych starć, ataków na policję i innych przestępstw, takich jak podburzanie lub publiczne podżeganie do popełniania przestępstw.

– Należy się spodziewać wysoce antyizraelskich i antysemickich wypowiedzi, łącznie z negowaniem prawa Izraela do istnienia – grzmieli sędziowie z Kassel.

Jeszcze w piątek wieczorem sąd administracyjny we Frankfurcie orzekł, że zakaz wydany przez władze miasta jest niezgodny z prawem. Miasto odwołało się jednak od tej decyzji do wyższej instancji – sądu administracyjnego Hesji, który przyznał rację władzom Frankfurtu.

Berlin

Pod Bramą Brandenburską w Berlinie policja rozwiązała w sobotę po południu demonstrację solidarności z Palestyną. Według niemieckiej stacji rbb, zebrało się około 50 osób, które wymachiwały palestyńskimi flagami i trzymały transparenty wyrażające solidarność z Palestyńczykami.

Rzecznik berlińskiej policji oświadczył, że ludzie najwyraźniej przyszli na demonstrację, która została przełożona przez organizatora o tydzień. Na miejscu pojawiła się policja w sile około 150 funkcjonariuszy, którzy przerwali wydarzenie.

W dzielnicy Neukoelln w sobotę małe grupy liczące od 15 do 20 osób zebrały się na Hermannplatz, dochodziło do kłótni z policją. Według agencji dpa, nie doszło tam do większych konfliktów.

Od czasu ataku Hamasu na Izrael z 7 października, w Berlinie wielokrotnie odbywały się propalestyńskie wiece. Kilka razy zakazano demonstracji z powodu obaw przed „antysemickimi wypowiedziami”.

Hamburg

W Hamburgu można było zaobserwować w sobotę dużą obecność policji w centrum miasta. Według informacji stacji NDR, przy samym dworcu głównym stało co najmniej 20 pojazdów policyjnych, a sześć kolejnych przed ratuszem i na Spitalerstrasse. W piątek doszło do starć między propalestyńskimi demonstrantami a policją przed dworcem głównym.

W sobotę trudno było nie zauważyć dużej obecności policji w centrum Hamburga – pisze portal NDR. „Obecność policji była najwyraźniej spowodowana starciami w piątek wieczorem między propalestyńskimi demonstrantami a policją przy dworcu głównym” – zauważa NDR, przypominając, że „doszło do rękoczynów i przepychanek”.

Według policji, około 30 demonstrantów wymachiwało palestyńskimi flagami i krzyczało „Wolna Palestyna” lub „Niech żyje międzynarodowa solidarność”. Na obrzeżach demonstracji doszło do przepychanek, podczas których zaatakowano również reporterów. Policja zatrzymała kilku uczestników manifestacji.

Źródło:PAP
spot_img

Najnowsze