Janusz Korwin-Mikke wykazał absurd socjalizmu na dość prostym i krótkim przykładzie z codziennego życia. Jak podkreślił, socjalistyczna logika tworzy problemy i koszty, których można byłoby uniknąć, a która dla lewicy jest fundamentem działalności.
Janusz Korwin-Mikke co i raz publikuje przykłady, jak socjalizm nie działa lub do jakich skutków prowadzi. Nieraz odnosi się do prostych przykładów.
Tak też jest w dzisiejszym przykładzie. W swoim wpisie Janusz Korwin-Mikke zwrócił się do „dogmatyków gospodarki socjalistycznej”.
„Dwóch synów reperuje mi samochód. Czy postęp polega na odsunięciu narzędzi tak, by z każdym trzeba było latać 50 m i 'stworzy się miejsce pracy’ dla 3.go syna – czy na kupieniu lepszych narzędzi i wtedy jeden syn da sobie radę z naprawą?” – zapytał Korwin-Mikke.
Następnie wyjaśnił, że „dla socjalistów dobre jest pierwsze rozwiązanie”.
„Np. w USA ZZ wywalczyły, że w parowozie musi być osobny 'chłopiec do gwizdka’. Parowozy zniknęły – a w elektrowozach nadal jeździli 70-tetni 'chłopcy od gwizdka’ – bo ZZ nie pozwalały zlikwidować miejsca pracy!” – podkreślił Janusz Korwin-Mikke.
Dla dogmatyków gospodarki socjalistycznej. Dwóch synów reperuje mi samochód. Czy postęp polega na odsunięciu narzędzi tak, by z każdym trzeba było latać 50 m i „stworzy się miejsce pracy” dla 3.go syna – czy na kupieniu lepszych narzędzi i wtedy jeden syn da sobie radę z naprawą?…
— Janusz Korwin-Mikke (@JkmMikke) May 20, 2026
