Strona głównaOpinieJanusz Korwin-Mikke: Braun wyleci następny, bo tu chodzi o pieniądze, a Wipler...

Janusz Korwin-Mikke: Braun wyleci następny, bo tu chodzi o pieniądze, a Wipler znany jest z… [VIDEO]

-

- Reklama -

Janusz Korwin-Mikke, założyciel Najwyższego Czasu i współzałożyciel Konfederacji, był gościem na kanale Brzózka TV, gdzie mówił o sytuacji w Konfederacji.

Janusz Korwin-Mikke w wywiadzie dla Brzózka TV mówił m.in. o silnych wpływach Ruchu Narodowego w Konfederacji, dziwnym zachowaniu Sławomira Mentzena i prawyborach, które – jego zdaniem – były „idiotyzmem”.

- Reklama -

Korwin-Mikke: Okazuje się, że Dziambor miał rację

Nestor polskiej prawicy wolnościowej stwierdził, że „niestety okazuje się, że [Artur Dziambor] miał rację”.

– Nie wierzyłem kol. Dziamborowi (…) nie dlatego, że miałem jakieś takie zaufanie, tylko po prostu zakładałem, że kol. Mentzen zna swój własny interes –
podkreślił Korwin-Mikke.

Poseł Konfederacji ujawnił też, że już około dwustu byłych i obecnych członków jego partii chce wstąpić do nowego tworu Korwin-Mikkego. Polityk nie ujawnił konkretów, bo „nie jest wariatem, żeby ogłaszać teraz takie nazwiska”.

Korwin-Mikke: Tu chodzi o pieniądze

Prezes-założyciel Nowej Nadziei dodał, że nie wiadomo, czy z klubu poselskiego Braun „sam nie wyjdzie”. – Zwracam uwagę, że kol. Braun nie jest popychadłem, nie lubi jak się go tak traktuje, jak się go traktuje w tej chwili – podkreślił.

– Proszę pamiętać, że to jest walka o pieniądze. Ja mam wrażenie, że tutaj się ludzie pana Mentzena z panem Wiplerem na czele dogadali i tu po prostu chodzi o pieniądze. To jest 30-parę milionów złotych i jeżeli wyrzucą pana Brauna, to będą mieli te pieniądze łatwiej rozkraść – powiedział prawicowiec.

Janusz Korwin-Mikke dodał, że „pan Wipler jest słynny z tego, że korzysta z różnych pieniędzy, do których się dorwie”.

Wpływy narodowców

– Nie mam pojęcia na czym polega dogadanie. Od lipca nie poznaję kol. Mentzena. Coś się z tym człowiekiem stało. Moja żona twierdzi, że on już jest tylko medium Wiplera. Nie poznaję tego człowieka – stwierdził.

Korwin-Mikke podał przykład debaty w TVP, gdy on sam zaproponował, że do „reżimowej telewizji” powinien pójść Mentzen.

– A on powiedział, że nie chce i niech idzie Bosak. To jest rzecz niesamowita zupełnie, bo ja bym to załatwił, żeby poszedł Mentzen. Nie chciał pójść – wyjawił polityk.

Korwin-Mikke: Mentzen się skompromitował, a chciał być ministrem finansów

– Przegrał przecież debatę z Petru. Skompromitował się kompletnie. Przecież on kiedyś myślał, że będzie ministrem finansów – uważa Korwin-Mikke.

Polityk uważa, że debatę przegrać może każdy, ale to, co się wydarzyło w Poznaniu, gdzie Petru wszedł na scenę, a Mentzen „wrzeszczał coś o psie jamniku”, to jest „pełna kompromitacja”.

– On nie zostanie już nigdy ministrem finansów po czymś takim, bo nikt nie dopuść, by ktoś taki był w Polsce ministrem finansów – uważa Korwin-Mikke.

Korwin-Mikke powtórzył, że nie wie, co się dzieje z Mentzenem. Polityk stwierdził, że nie czuje się zdradzony, ale czuje, że „kolega Mentzen powinien do lekarza pójść”.

Korwin-Mikke: Mentzen jest zdolny do czegoś takiego

Prowadzący powrócił do tematu Przemysława Wiplera i przypomniał, że polityk ten zajął miejsce brata Sławomira Mentzena, który wygrał niesławne prawybory w Toruniu. Redaktor zapytał polityka, czy sądzi, że powrót Wiplera i jego start z tego miejsca był już wcześniej zaplanowany.

– Kolega Mentzen jest zdolny do czegoś takiego, że wstawił swojego brata „na rybkę”, żeby ominąć procedurę prawyborów. […] Prawyborów by pan Wipler na 100 proc. nie wygrał – uważa polityk.

Korwin-Mikke: Prawybory był kompletnym idiotyzmem

W rozmowie przytoczono także inne „szkody”, które prawybory wyrządziły Nowej Nadziei. Choćby to, że na Śląsku partia Mentzena pozbywając się posła Dobromira Sośnierza (wówczas członka Wolnościowców), nie przepchnęła swojego kandydata i miejsce wolnościowca przepadło na rzecz Grzegorza Płaczka, który do tej partii nie należy.

– Kolega Mentzen zrobił takie ustrojstwo jak prawybory, które były kompletnym idiotyzmem – stwierdził Korwin-Mikke.

Polityk wyjaśnił, że prawybory działały tak, że gdyby organizacja fanów „robienia swetrów na drutach” wystawiła swoich kandydatów, a później zwoziła członków, by głosowali w prawyborach (przypomnijmy, że pojawiały się zarzuty, iż na prawybory jeździli narodowcy), to organizacja ta przepchnęłaby sowich członków.

– Taki był regulamin tych prawyborów – zaśmiał się Korwin-Mikke.

Korwin-Mikke OSTRO o działaniu Mentzena. „Nawet za Stalina tego nie było” [VIDEO]

Najnowsze