Strona głównaWiadomościPolitykaBerkowicz zadał pytanie Korwin-Mikkemu. Odpowiedź rozśmieszyła go do łez

Berkowicz zadał pytanie Korwin-Mikkemu. Odpowiedź rozśmieszyła go do łez [VIDEO]

-

- Reklama -

Konrad Berkowicz podczas debaty europejskiej „Super Expressu” zadał pytanie Januszowi Korwin-Mikkemu. Odpowiedź jego dawnego mentora wywołała u polityka wybuch śmiechu.

Konrad Berkowicz zawsze nazywał Janusza Korwin-Mikkego swoim mentorem i w tych wyborach obaj politycy po raz pierwszy stają po przeciwnych stronach politycznej barykady. W debacie europejskiej „Super Expressu” Berkowicz miał okazje zadać pytanie swojemu mistrzowi.

- Reklama -

– Pan był już w Europarlamencie, widział to od środka i wydaje mi się, że istotne jest pytanie, na które mógłby pan odpowiedzieć. Jest ono takie: kto właściwie odpowiadał za politykę migracyjną, kiedy pan był w Parlamencie Europejskim? – zapytał Korwin-Mikkego Konrad Berkowicz.

– A to jest ciekawe pytanie! Bo proszę sobie wyobrazić, że ten problem migracyjny to dopiero w 2015 roku wyszedł. Przedtem go nie było. Odpowiadał wtedy pan Dimitris Awramopulos, tylko że to był taki biurokrata i ja tylko dwa razy miał z nim coś do czynienia, bo załatwiałem coś dla Syryjczyka w Polsce, i on się wsłuchał w pan Junckera, który z kolei miał tę wadę, jak pan Karol wie, pił i właściwie nie dawało się z nim niczego, a właściwie dawało się czasami, załatwić – powiedział Korwin-Mikke.

Gdy polityk wspomniał o Junckerze i jego zamiłowaniu do mocny trunków, Berkowicz z trudem powstrzymał wybuch śmiechu.

– Także ta polityka tak naprawdę zaczęła się dopiero, jak pani Ania Merkel ogłosiła wspaniale te socjale dla imigrantów i dopiero wtedy zaczął się problem realny imigracji, z którym żeśmy do dzisiaj sobie rady nie dali –
powiedział Korwin-Mike.

W czasie na ripostę Berkowicz dodał, że „sytuacja, do której doszliśmy, jest absurdalna i niesprawiedliwa dla Polski, bo to jest sytuacja, w której to my płacimy opłaty emisyjne, niezgodnie z regulacjami jak wyprodukujemy za dużo CO2, a kiedy Włosi złamią regulacje unijne i nie przypilnują granicy, to znowu my będziemy płacić za to, że nie przyjmiemy ich imigrantów, albo nie utrzymamy ich tu w w jakichś obozach, żeby uciekli i to jest fiasko Donalda Tuska, który, okazało się, nie ma takich dobrych stosunków z Unią, tylko ma poddańcze”.

Najnowsze