Brytyjski sąd apelacyjny podwyższył karę dla zabójcy Henry’ego Nowaka, 18-letniego brytyjskiego studenta polskiego pochodzenia. Vickrum Digwa będzie się mógł ubiegać o warunkowe zwolnienie najwcześniej po upływie 25 lat, a nie 21 lat, jak zdecydował sąd pierwszej instancji.
W czerwcu tego roku sąd koronny w Southampton skazał Digwę na karę dożywotniego więzienia bez prawa ubiegania się o warunkowe zwolnienie przed upływem 21 lat.
Apelację wniosła zarówno zastępczyni prokuratora generalnego Anglii i Walii, która uważała, że wyrok jest zbyt łagodny, jak i obrona, twierdząca, że jest zbyt surowy.
„Minimalny wymiar kary wynoszący 21 lat nie odzwierciedlał w wystarczającym stopniu ogólnej wagi tego morderstwa. Był on nie tylko łagodny, ale wręcz nadmiernie łagodny” – orzekł w czwartek sąd apelacyjny.
Proces Digwy odbił się szerokim echem w mediach ze względu na wyjątkowo bulwersujące okoliczności zabójstwa. Do zdarzenia doszło w grudniu zeszłego roku w Southampton na południu Anglii. Wracającego do domu Nowaka 23-letni Sikh Digwa pięciokrotnie pchnął kirpanem, tradycyjnym zakrzywionym sikhijskim nożem o 21-centymetrowym ostrzu.
Gdy policja przybyła na miejsce zdarzenia, Digwa powiedział, że Nowak był pijany, uderzył go i znieważył na tle rasowym. Z uwagi na panującą poprawność polityczną, funkcjonariusze z urzędu uwierzyli w wersję imigranta.
Zakuli w kajdanki Nowaka. Ten mówił im, że jest ranny i krwawi, ale policjanci nie raczyli udzielić pomocy. Chwilę później 18-latek zmarł.
Dwóch policjantów biorących udział w aresztowaniu Nowaka zostało objętych dochodzeniem Niezależnego Urzędu ds. Postępowania Policji, które ustalić ma, czy dopuścili się oni rażącego naruszenia dyscypliny.
Europejczycy mówią DOŚĆ! Ulice wielkich miast stały się niebezpieczne dla zwykłych ludzi


