Złożyłem kontrasygnatę pod propozycjami nowych członków zarządu Narodowego Banku Polskiego – poinformował we wtorek premier Donald Tusk. Dokumenty czekały na podpis szefa rządu warszawskiego od lutego.
Chodzi o nominację Marty Kightley, Ludwika Koteckiego, Przemysława Litwiniuka i Marcina Zarzeckiego.
– Zgodnie z rekomendacją pana ministra Domańskiego złożyłem podpis, kontrasygnatę, pod propozycjami nowych członków zarządu Narodowego Banku Polskiego. Odesłaliśmy już te dokumenty do prezydenta, bo tam jeszcze trzeba jego podpisu – powiedział premier przed posiedzeniem Rady Ministrów.
Dodał, że „ktoś w naszym kraju musi myśleć, jak stabilizować sytuację” i „jak stabilizować polską złotówkę”.
– Niezależnie od tego, jak wyglądają sprawy prezesa Adama Glapińskiego – mówię tutaj o postępowaniu w Sejmie – to sam Narodowy Bank Polski musi być chroniony przez nas wszystkich przed jakimiś niepotrzebnymi wstrząsami. Groził nam taki klincz – bak zarządu, brak możliwości prowadzenia prac NBP – i dlatego zdecydowałem się na ten krok i na ten gest i zaakceptowałem zaproponowane zmiany – twierdził premier.
Obecnie w skład zarządu wchodzą Adam Lipiński – II wiceprezes NBP, którego kadencja upływa w środę, 4 listopada 2026 r., Marta Gajęcka (pełni funkcję do 1 stycznia 2027 r.) oraz Paweł Mucha, Artur Soboń, Rafał Sura i Paweł Szałamacha – (ich kadencje upływają w 2028 lub w 2029 r. – a przypadku Sobonia).
Dokumenty dotyczące nominacji na biurko premiera trafiły już w lutym. Wówczas jednak szef rządu warszawskiego odmówił kontrasygnaty. Prezydent Karol Nawrocki ponownie skierował postanowienie do Tuska w październiku.


