„W miejscowości Petropawliwska Borszczahiwka w obwodzie kijowskim wybuchły zamieszki przed budynkiem, w którym przebywali zmobilizowani żołnierze, zatrzymani po samowolnym opuszczeniu jednostek i oczekujący na przydział do dalszej służby” – przekazała ukraińska armia. Według doniesień, którym Kijów zaprzecza, w budynku znajdował się swego rodzaju obóz koncentracyjny dla osób próbujących uniknąć niewolniczej pracy dla rządu w armii. Ukraińcy mieli być torturowani w ośrodku.
„Okolice Kijowa. Miejscowi odkryli piwnicę, w której 40 zmobilizowanych Ukraińców było torturowanych przez Gwardię Narodową Ukrainy. Ludzie! Najmłodszy z przetrzymywanych miał 14 lat” – napisał na X Włodzimierz Skalik, udostępniając nagranie z manifestacji. Agnieszka Wolska z kolei zauważyła, że to „rejon Buczy”, gdzie zginęło wielu cywilów, za co odpowiedzialnością obarcza się Rosję, choć ta wzywała do międzynarodowego śledztwa w tej sprawie, czemu sprzeciwiała się natomiast strona ukraińska.
@Wlodek_Skalik @KoronyPolskiej @GrzegorzBraun_ @Roman_Korona @KoronaWarszawa @Edgar_Korona @KoronaMlodych @KoronaBydgoszcz @KoronaGdansk @LeszekMiller @TheCejrowski Rejon…Buczy.
— Agnieszka Wolska (@agnieszkawolsk9) November 3, 2026
„Odkrycie tajnego obozu koncentracyjnego prawdopodobnie ukraińskich komisarzy mobilizacyjnych w Kijowie wstrząsa mediami społecznościowymi, które są już uodpornione na wojnę z Rosją. Pielęgniarka przy domu w Petropaliwskiej Borszczahiwce udostępniła wideo, na którym uwieczniono ludzi, którzy według jej słów są wewnątrz przetrzymywani i torturowani. Doznali poważnych obrażeń, w tym przypadków martwicy” – napisał z kolei użytkownik X Strategické Myšlení.
Na nagraniu widać także, jak część osób próbuje wyważyć bramę.
„Policja tymczasem zaprzecza, by wewnątrz domu przetrzymywano jakichkolwiek ludzi; podaje, że obiekt wykorzystuje pewna jednostka Gwardii Narodowej” – podkreślono.
Objevení tajného koncentráku zřejmě ukrajinských mobilizačních komisařů v Kyjevě otřásá sociálními sítěmi, které jsou jinak otrlé z války s Ruskem.
Zdravotnice u domu v Petropavlivské Borščahivce sdílela video, na němž jsou zachyceni lidé, kteří jsou podle jejích slov uvnitř drženi a mučeni. Utrpěli vážná zranění, včetně případů nekrózy.
Na videu je také vidět, jak se někteří lidé snaží vyrazit bránu.
Policie přitom popírá, že by byli uvnitř domu nějací lidé drženi; uvádí, že objekt využívá jistá jednotka Národní gardy.
https://t.co/0iDFHyBTSG
https://t.co/rzmORCIoTV
https://t.co/JqlawGKNRT
https://t.co/hNsObP0ifk— Strategické Myšlení (@StrategickeM) November 2, 2026
„Kolejny skandal”
Krzysztof Bosak skomentował to jako „kolejne drastyczne, ale nie zaskakujące doniesienia z Ukrainy”.
„Na przedmieściach Kijowa odkryto w jednym z domów niejawne więzienie prowadzone przez Korpus Gwardii Narodowej Azow, w którym przetrzymywano i bito mężczyzn. Uwolniono ich po ujawnieniu adresu i starciach protestujących wokół budynku z policją” – czytamy we wpisie.
„Nie jest jasne jaki był cel tego więzienia. Możliwe wyjaśnienia dotyczą karania dezerterów i być może oczekiwania na okup od rodzin uwięzionych. To kolejny już skandal po doniesieniach z lata tego roku z Samodzielnego Pułku Szturmowego Skala, opisanych przez @thetimes. Mężczyźni zmobilizowani do wojska w obozie szkoleniowym tej jednostki byli bici i karani tak surowo, że niektórzy umarli nim trafili na front” – przypomniał Bosak.
Kolejne drastyczne, ale nie zaskakujące doniesienia z Ukrainy: Na przedmieściach Kijowa odkryto w jednym z domów niejawne więzienie prowadzone przez Korpus Gwardii Narodowej Azow, w którym przetrzymywano i bito mężczyzn. Uwolniono ich po ujawnieniu adresu i starciach protestujących wokół budynku z policją.
Na miejsce zdarzeń przyjechał sam szef biura prezydenta i były szef wywiadu wojskowego @Kyrylo_Budanov.
Nie jest jasne jaki był cel tego więzienia. Możliwe wyjaśnienia dotyczą karania dezerterów i być może oczekiwania na okup od rodzin uwięzionych.
To kolejny już skandal po doniesieniach z lata tego roku z Samodzielnego Pułku Szturmowego Skala, opisanych przez @thetimes. Mężczyźni zmobilizowani do wojska w obozie szkoleniowym tej jednostki byli bici i karani tak surowo, że niektórzy umarli nim trafili na front.
— Krzysztof Bosak 🇵🇱 (@krzysztofbosak) November 3, 2026
Ukraina zaprzecza
Ukraina natomiast zaprzecza tym doniesieniom i przedstawia wersję, wedle której wszystko odbywa się w sposób cywilizowany.
„2 listopada w sieciach społecznościowych zaczęły krążyć niepotwierdzone informacje dotyczące rzekomych tortur wobec żołnierzy na terenie tymczasowego miejsca stacjonowania jednostki wojskowej” – przekazała sekcja prasowa 1. Korpusu „Azow” Gwardii Narodowej Ukrainy w komunikatorze Telegram.
Wcześniej portal „Suspilne” informował, że w poniedziałek przed prywatnym domem w Petropaliwskiej Borszczahiwce zgromadziło się około stu osób.
„Część obecnych przedstawiła się jako krewni mężczyzn przetrzymywanych w tym budynku. Twierdzili, że (znajdują się tam) zmobilizowani żołnierze, którzy są torturowani, od ich rodzin żąda się pieniędzy, a lekarzy nie wpuszczają do środka” – przekazał serwis.
W reakcji na te doniesienia „Azow” poinformował, że na miejsce zdarzenia przybył dowódca Gwardii Narodowej Ukrainy, generał Ołeksandr Piwnenko, który miał osobiście oprowadzić krewnych niektórych wojskowych po terenie obiektu i zaprezentować warunki, w jakich przebywają porwani oraz dezerterzy w oczekiwaniu na przydzielenie do konkretnych formacji i dalszą przymusową, niewolniczą pracę, ładnie nazywaną „służbą”.
W komunikacie powiadomiono, że po doniesieniach o torturach w pobliżu bazy wojskowej zaczęli gromadzić się cywile, domagający się uwolnienia porwanych ludzi. Gdy uczestnicy manifestacji spotkali się z odmową, zaczęli „utrudniać funkcjonowanie bazy” i próbowali bez zezwolenia dostać się do środka, jak twierdził armia.
„U czterech żołnierzy, zatrzymanych po samowolnym opuszczeniu jednostki wojskowej, stwierdzono obrażenia, dlatego skierowano ich do szpitala na badania” – przekazał „Azow”.
Zaznaczono, że dowództwo Gwardii Narodowej, we współpracy z organami ścigania, objęło nadzór nad dochodzeniem w tej sprawie.
„Jeśli potwierdzą się doniesienia o bezprawnych aktach przemocy na terenie jednostki wojskowej, winni poniosą zasłużoną karę” – zapewniono w komunikacie.
Minister spraw wewnętrznych Ukrainy Iwan Wyhiwski potwierdził, że generał Piwnenko i jego zastępcy przybyli do Petropawliwskiej Borszczahiwki w celu wyjaśnienia okoliczności incydentu.
„Ten budynek był wykorzystywany przez żołnierzy jednej z jednostek Gwardii Narodowej Ukrainy. […] Jeszcze tego samego dnia zleciłem wszczęcie dochodzenia służbowego, w ramach którego zostaną zweryfikowane wszystkie informacje, w szczególności dotyczące warunków pobytu żołnierzy” – napisał Wyhiwski na Telegramie.
Twierdził również, że rodzinom żołnierzy Gwardii Narodowej Ukrainy, którzy przebywali wewnątrz budynku, umożliwiono kontakt ze swoimi bliskimi. Na teren obiektu – jak dodał – wpuszczono również lekarzy i kilku przedstawicieli pozarządowych organizacji.
Do sprawy odniósł się też szef biura Wołodymyra Zełeńskiego Kyryło Budanow. W niejasnych słowach potępił… nagłaśnianie takich sytuacji.
„Wczorajsze wydarzenia w Petropawliwskiej Borszczahiwce są niedopuszczalne dla państwa i szkodzą jedności Ukraińców, zwłaszcza w obliczu rosyjskiego zagrożenia. Organy ścigania i upoważnione instytucje wyjaśniają wszystkie szczegóły, aby ustalić obiektywny i pełny obraz wydarzeń, podjąć niezbędne kroki w celu pociągnięcia winnych do odpowiedzialności oraz zapobieżenia powtórce takich sytuacji w przyszłości” – napisał na X Budanow w języku ukraińskim.
Dodał, że „właśnie teraz opracowujemy wszystkie niezbędne decyzje z blokiem siłowym w celu adekwatnej reakcji i zapobiegania prowokacjom”.
„Wzywam wszystkich Ukraińców, aby zawsze kierowali się interesami narodu i państwa przy podejmowaniu jakichkolwiek decyzji i rozwiązywaniu konfliktowych sytuacji” – podsumował, wyraźnie oburzając się na tych, którzy sprzeciwiali się barbarzyńskim metodom pracujących dla rządu w Kijowie wojskowych.
Учорашні події в Петропавлівській Борщагівці є неприпустимими для держави та шкодять єдності українців, особливо перед лицем російської загрози.
Правоохоронці та уповноважені органи зʼясовують усі деталі, щоб встановити обʼєктивну й повну картину подій, вжити необхідних заходів для притягнення до відповідальності винних і недопущення повторення такого в майбутньому.
Просто зараз ми випрацьовуємо всі необхідні рішення із силовим блоком для адекватної реакції та запобігання провокаціям.
Закликаю всіх українців завжди керуватися інтересами нації та держави під час ухвалення будь-яких рішень і владнання конфліктних ситуацій.— Kyrylo Budanov (@Kyrylo_Budanov) November 3, 2026


