Przy okazji awantury wokół Trybunału Konstytucyjnego pojawił się wątek raportu Wojskowych Służb Informacyjnych. Nestor polskiej prawicy wolnościowej Janusz Korwin-Mikke zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego, by ten odtajnił raport w związku z „ostatnimi wydarzeniami” pod TK.
„Panie Prezydencie! Ostatnie wydarzenia pokazały, jak ważne byłoby odtajnienie Raportu w/s WSI. Z naciskiem doradzam, by Pan to wreszcie uczynił” – stwierdził Janusz Korwin-Mikke.
Następnie podkreślił, że „odtajnienie tego czy innego dokumentu NIE jest 'aktem urzędowym’ w sensie Art. 144 ust. 2 Konstytucji RP – bo nie wywołuje żadnych skutków prawnych”.
„Konstytucjonaliści (p.dr Kamil Stępniak, p. prof. Jacek Zaleśny) słusznie zauważają, że 'bez podpisu premiera Donalda Tuska decyzja JE Karola Nawrockiego o odtajnieniu aneksu nie wywołuje żadnych skutków prawnych’. Bo ani decyzja – ani nawet samo ujawnienie – żadnych prawnych skutków nie wywołuje” – napisał Korwin-Mikke.
„Co najwyżej ktoś oberwie od znajomych za to, że był kapusiem. Mogłoby natomiast wyjaśnić zachowanie niektórych osób i mediów” – podkreślił Janusz Korwin-Mikke.
„Wszystko, co zrobi prezydent, jest 'aktem prezydenta’. Jeśli prezydent powie: 'Kowalski to idiota’ to jest to akt – o takiej samej wadze, jak ujawnienie Raportu w/s WSI” – podsumował.
Wszystko, co zrobi prezydent, jest „aktem prezydenta”. Jeśli prezydent powie: „Kowalski to idiota” to jest to akt – o takiej samej wadze, jak ujawnienie Raportu w/s WSI.
— Janusz Korwin-Mikke (@JkmMikke) November 1, 2026
Wcześniej Nawrocki zapowiedział, że nie będzie odtajnienia raportu WSI. Więcej o tym przeczytacie w artykule poniżej.
Odtajnienie aneksu do raportu o likwidacji WSI. Ważna obietnica Nawrockiego będzie musiała poczekać


