„Fakt” podaje, że nastroje w Rozwoju Plus nie są zbyt dobre. Spodziewano się znacznie lepszego efektu po ogłoszeniu rozłamu i w efekcie część posłów, która odeszła z Mateuszem Morawieckim rozważa poważnie powrót do PiS.
– W kuluarach słychać pewien zawód. Myśleli, że będzie dużo lepiej. Zwłaszcza że pierwsze sondaże pokazywały dość optymistyczne wyniki w granicach 8 proc. Efekt świeżości się skończył, a dla Rozwoju Plus nie ma miejsca pomiędzy KO a PiS – powiedział „Faktowi” anonimowy ważny polityk PiS w odpowiedzi na pytanie o to, czy do partii docierają sygnały od ludzi z Rozwoju Plus.
– Zastanawiają się, co robić, ale kierownictwo im wmawia, że dopiero będzie dobrze – dodał inny polityk.
Rozłam trwa de facto od lipca. Nowy klub parlamentarny zrzesza zwolenników Mateusza Morawieckiego.
Choć początkowo ugrupowanie było pompowane w mediach jako coś niby-nowego, efekt ten minął a sondaże dają grupie Morawieckiego okolice progu wyborczego.
– Morawiecki nie pozyskuje elektoratu na zewnątrz, tylko pozyskał wyłącznie wyborców PiS. Może uda mu się urwać nam 4-5 proc., ale nie więcej. On się niczym nie odróżnia. Jest u nich klimat pewnej frustracji z powodu przeszacowanych oczekiwań – ocenił jeden z polityków PiS.
– Część reaguje obwinianiem nas, a część jest zagubiona i nie wiadomo czy te powroty do PiS się nie zaczną. W moim okręgu wyborczym ci, którzy kiedyś byli zwolennikami premiera Mateusza Morawieckiego, dzisiaj absolutnie się od niego odwrócili – dodał.
Inny polityk PiS ocenił, że ludzie Morawieckiego „muszą przemyśleć, co dalej robić”.
– Myślę, że może być kilka powrotów. Z tego, co słyszę, niektórzy się zastanawiają, co zrobić. Wiadomo, że w tej sytuacji dla wszystkich nie będzie miejsca w Sejmie i chyba sobie zdają z tego sprawę – dodał.


