Ks. Józef Zborek, były proboszcz parafii w Grojcu opublikował oświadczenie dotyczące powodów jego odwołania. Z kolei wójt gminy Oświęcim Mirosław Smolarek ujawnił mało znaną sprawę dotyczącą wynagrodzenia kapłana za katechezę w szkole.
Wójt Smolarek niedawno nadał nagrodę z okazji Dnia Edukacji Narodowej ks. Zborkowi. Kapłan przez 29 lat oddawał swoje wynagrodzenie za prowadzenie lekcji religii w szkole.
– To człowiek niezwykle skromny. Takie wyróżnienie powinno trafić do niego już dawno. Co roku jednak prosił, by go nie nagradzać. Szanując jego wolę, milczałem – powiedział Smolarek.
Ks. Józef Zborek przez 29 lat uczył religii w szkole podstawowej. Całą pensję oddawał szkole.
– Kupował pomoce dydaktyczne, finansował obiady uczniom. Wyposażył nawet pokój nauczycielski. Kiedy w szkole prowadzono remont, także przekazał na ten cel pieniądze – wyliczył wójt.
– O takich ludziach trzeba mówić głośno. Zwłaszcza dziś, gdy wokół jego osoby pojawiło się tyle emocji. Ludzie powinni wiedzieć, ile dobra przez lata zrobił dla tej społeczności – podkreślił.
Wcześniej ks. Zborek wystosował oświadczenie, w którym podał powody jego odwołania. Opublikowano je na stronie parafiagrojec.pl, choć strona wygląda, jakby nie była wcześniej aktualizowana – aktualności zaczynają się od 9 października tego roku.
Jak napisał ks. Józef Zborek, bp Roman Pindel „uważa, że jedynie ja mogę wyjawić” przyczyny odwołania go z funkcji.
„Czując się zatem w obowiązku chciałbym w skrócie przedstawić to, co tak naprawdę się wydarzyło” – napisał ks. Józef Zborek.
W 2024 roku bp Pindel wszczął przeciwko kapłanowi administracyjny proces karny.
„Zostałem oskarżony o popełnienie przestępstwa przeciwko sakramentom, tj. bezprawnego czerpania korzyści z ofiar mszalnych, określonego w kan. 1383 Kodeksu Prawa Kanonicznego, a także o przestępstwo zniszczenia dokumentu kościelnego, tj. księgi intencji mszalnych, o którym stanowi kan. 1391 n. 1 Kodeksu Prawa Kanonicznego” – wyjaśnił ks. Zborek.
Za pierwszy zarzut został pozbawiony funkcji proboszcza. Za drugi nałożono na niego grzywnę 5 tys. zł. Kapłan podkreślił, że Dykasteria ds. Duchowieństwa podtrzymała decyzję, natomiast Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej dopuścił początkowo odwołanie się kapłana, ale umorzył potem postępowanie, „lecz wyłącznie ze względów formalnych”.
„Decyzja Biskupa o pozbawieniu mnie urzędu proboszcza Parafii w Grojcu jest dla mnie niezrozumiała. Nie rozumiem również jej uzasadnienia. Nie wiem jakie korzyści rzekomo czerpałem z Mszy Świętych binowanych i ewentualnie trynowanych [chodzi o dwu- lub trzykrotne odprawianie Mszy świętej przez kapłana – red. nczas]. Z uzasadnienia, jakie daje Dykasteria ds. Duchowieństwa wynika, że za moją korzyść należy uznać przekazywanie stypendiów z mszy na rzecz prac, które były wykonywane w Parafii w Grojcu. Tymczasem stypendia z mszy binowanych i trynowanych przekazywałem do Kurii” – czytamy w oświadczeniu kapłana.
„Mam poczucie, że w moim przypadku w prowadzonym postępowaniu zasada domniemania niewinności została zamieniona na zasadę domniemania popełnienia przestępstwa. Jako kapłan pozostaję synem Kościoła i z szacunkiem odnoszę się do władzy Biskupa. Parafię pw. Św. Wawrzyńca w bólu i poczuciu niesprawiedliwości, lecz w duchu posłuszeństwa opuściłem” – podkreślił ks. Józef Zborek.


