Ukraińska historyk Marta Hawryszko ostro skrytykowała słowa Andrzeja Dudy o Wołodymyrze Zełenskim, wygłoszone podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu. Ukrainka zaproponowała byłemu prezydentowi Polski, by „zdobył ukraiński paszport, włożył mundur i ruszył na front”. To miałoby dać mu „cudownie świeżą perspektywę” na ocenę przywództwa ukraińskiego prezydenta.
Duda stwierdził, że Zełenski „powinien być na wieki wieków bohaterem Ukrainy za to, co zrobił w 2022 roku”. Dodał również, że „gdyby jego zabrakło, jestem przekonany, że nie udałoby się obronić Kijowa i nie byłoby dzisiaj suwerennej i niepodległej Ukrainy”.
Były prezydent przypomniał, że przyznanie Orderu Orła Białego było decyzją celową.
– Z pełną premedytacją przyznałem Wołodymyrowi Zełenskiemu Order Orła Białego. Uznałem, że dla Polaków, dla przyszłych polskich polityków, dla obecnych i dla innych powinien stanowić wzór tego, jak powinien zachować się prezydent w tak trudnej sytuacji, w jakiej on się znalazł. Tak nie umiały zachować się polskie władze w 1939 roku. Uciekły wobec niemieckiej nawały, a później jeszcze sowieckiej – mówił Duda.
Do wypowiedzi byłego prezydenta RP odniosła się ukraińska historyk Marta Hawryszko. Jest znana z krytycznych analiz dotyczących obecnych władz w Kijowie oraz polityki historycznej Ukrainy.
„Jako obywatel Ukrainy powiem to w ten sposób: gdyby Zełenski nigdy nie doszedł do władzy, być może Ukraina nie skończyłaby z pełnoskalową wojną z Rosją, setkami tysięcy zabitych lub okaleczonych, milionami wypędzonych za granicę – wielu nigdy nie wracających – ogromnymi stratami terytorialnymi, zrujnowaną gospodarką i kwitnącą korupcją w sektorze obronnym na ukraińskiej krwi” – napisała.
Historyk wskazała również na konsekwencje dla całego regionu. „Zamiast tego Ukraina została przekształcona w zachodni przyczółek wojskowy, poligon doświadczalny i magnes dla neonazistów oraz różnych przestępczych elementów z całego świata” – stwierdziła.
Odniosła się też bezpośrednio do Dudy. „Być może Duda powinien zdobyć sobie ukraiński paszport, włożyć mundur i ruszyć na front. Kilka tygodni w okopie mogłoby dać mu cudownie świeżą perspektywę na «wielkość Zełenskiego»” – stwierdziła.
„Zauważalnie łatwo podziwiać przywództwo wojenne kogoś innego, gdy to cudze dzieci giną” – zakończyła.


