Dwóch palestyńskich nastolatków zginęło w środę w ataku izraelskich osadników i izraelskiego wojska na ich wioskę na okupowanym Zachodnim Brzegu – podała agencja Reutera, powołując się na palestyńskich urzędników.
Źródła palestyńskie poinformowały, że nastolatkowie w wieku 16 i 19 lat zginęli w wiosce Al-Mudżajjir niedaleko Ramallah.
Izraelska armia przyznała, że jej siły wkroczyły do wioski Al-Mudżajjir, aby zapewnić bezpieczeństwo policjantom i izraelskiemu cywilowi, który próbował odzyskać bydło.
Żołnierze ostrzelali „głównych inicjatorów” „gwałtownych zamieszek”, podczas których ludzie rzucali kamieniami w siły zbrojne – głosi komunikat sił zbrojnych Izraela.
Od początku sierpnia na Zachodnim Brzegu rośnie fala przemocy izraelskich osadników wobec palestyńskich mieszkańców.
Na Zachodnim Brzegu Jordanu i we Wschodniej Jerozolimie, gdzie żyje ok. 3,8 mln Palestyńczyków, a które Izrael zajął podczas wojny sześciodniowej w 1967 r., wybudowano od tego czasu setki osiedli, w których zamieszkało ok. 700 tys. Żydów.
Rząd premiera Benjamina Netanjahu wspiera rozbudowę osiedli, a motywem działania nowych osadników, oprócz kwestii religijnych, są też niższe niż w Izraelu koszty życia oraz zachęty finansowe ze strony państwa.
Ekspansji osadniczej towarzyszy przemoc wobec Palestyńczyków oraz niszczenie ich mienia i źródeł utrzymania, w tym domów, upraw i stad. Schemat działania obejmuje zakładanie przyczółków w pobliżu palestyńskich miejscowości, ograniczanie mieszkańcom dostępu do wody i pastwisk, ataki z użyciem broni, niszczenie mienia i infrastruktury oraz kradzieże zwierząt.
Palestyńczycy uważają ekspansję żydowskiego osadnictwa za próbę faktycznej aneksji i przeszkodę w budowie przyszłej niepodległej Palestyny.


