Strona głównaWiadomościŚwiatFloryda rezygnuje z urządzeń rejestrujących pojazdy, w tym kamer Flock. Stwierdzono, że...

Floryda rezygnuje z urządzeń rejestrujących pojazdy, w tym kamer Flock. Stwierdzono, że naruszają prywatność ludzi

-

- Reklama -

Departament Transportu Florydy (FDOT) wycofał zezwolenia na wszystkie czytniki tablic rejestracyjnych, w tym wywołujące duże emocje kamery Flock na drogach stanowych. Powodem jest duża krytyka naruszania prywatności.

FDOT usuwa czytniki tablic rejestracyjnych, w tym kamery Flock z dróg stanowych z powodu rosnącej krytyki naruszania prywatności. „Spectrum News” opublikowało notatkę z 31 sierpnia, którą sporządził dekretarz i dyrektor operacyjny FDOT Will Watts. Ogłosił on w niej cofnięcie wszystkich zezwoleń na systemy rozpoznawania tablic lokalnym organom ścigania.

- Reklama -

Powołał się przy tym na „ostatni wykładniczy wzrost liczby wdrożeń na naszych drogach, w połączeniu z niepokojącymi doniesieniami o nadużyciach, obawach o prywatność danych i systemach monitoringu”. Nie będą też wydawane nowe zezwolenia, z tym, że zarządzenie nie obejmuje kamer na terenach prywatnych, drogach miejskich i należących do hrabstwa ani urządzeń mobilnych.

- Reklama -

„Florida Politics” zaznaczyło, że wedle szacunków w 100 agencjach ścigania na Florydzie wykorzystywanych jest prawie 7,5 tys. czytników tablic. W całym kraju natomiast znajduj się ich ponad 100 tys.

- Reklama -

– Nie chcę, żeby coś, co dotyka zwykłych obywateli, było czymś, o czym mówi się nam, żebyśmy „się tym nie przejmowali, nikt tego nie będzie używał”. A potem okazuje się, że jakaś firma to wykorzystuje i może na tym zarobić. Jeśli uda im się stworzyć dokumentację dotyczącą waszych ruchów, będą mogli zarobić fortunę, sprzedając ją firmom do celów reklamowych, lokowania produktów i innych. Czy nie mamy tego dość w ostatnich latach? – powiedział prawicowy gubernator Florydy Ron DeSantis.

Kamery Flock nie są znanymi w Polsce rodzajami kamer. Są one połączone z zaawansowanym systemem wykorzystującym AI. Fotografują one każdy pojazd, jego rejestrację, czas i dokładną lokalizację. Pozwalają odnaleźć pojazd nawet bez numerów rejestracyjnych.

Są one dobre do namierzania przestępców, jednak zbierają one dane o wszystkich, niezależnie od tego, czy ktoś zrobił coś złego czy nie. Dane z kamer bywają przekazywane władzom federalnym bez wiedzy i zgody obywateli.

Gazeta „Treasure Coast” przeanalizowała ponad 5 mln przeszukań systemów z bazy Flock na Florydzie. Stwierdzono, że coraz częściej funkcjonariusze wykorzystywali dane do śledzenia „byłych partnerów, protestujących i podejrzanych o nieudokumentowany pobyt imigrantów”. System nie wymaga podania przyczyny przeszukania.

„Co najmniej 19 pracowników policji i biur szeryfa w pięciu stanach zostało aresztowanych, zwolnionych, wysłanych na urlop lub objętych śledztwem po tym, jak analiza 'USA TODAY’ wskazała na nieregularne przeszukania w ramach Flock. Większość z nich dotyczyła osób śledzących swoich byłych partnerów. W prawie każdym przypadku to dziennikarze – a nie funkcjonariusze agencji – odkryli ten schemat. Departamenty podjęły działania dopiero po skontaktowaniu się z nimi” – napisano.

Najnowsze