Strona głównaWiadomościPolskaAtak Kolumbijczyków na taksówkarza w Słupsku. "Jeden z nich zaczął mnie uderzać...

Atak Kolumbijczyków na taksówkarza w Słupsku. „Jeden z nich zaczął mnie uderzać z tyłu”

-

- Reklama -

Pomorska policja poinformowała o zatrzymaniu 35-letniego Kolumbijczyka, który miał brać udział w brutalnym ataku na polskiego taksówkarza w Słupsku. Niewiele brakowało, a kierowca straciłby wzrok. – W momencie, gdy wracałem do samochodu dostałem najprawdopodobniej butelką w oko – zrelacjonował 32-letni poszkodowany w rozmowie z „Polsat News”.

Jak już informowaliśmy w nocy z niedzieli na sobotę w okolicach lokalu Keller w Słupsku, a więc tuż przy Starym Rynku, doszło do szokującego zdarzenia. Informację o zamówionym kursie kierowca otrzymał o godz. 1:29.

- Reklama -

Jak się okazało pasażerami mieli być dwaj Kolumbijczycy. Pan Michał odmówił im jednak wejścia do pojazdu z otwartymi butelkami piwa, co wywołało ich gwałtowną reakcję. Mężczyźni zaatakowali kierowcę, uderzając go m.in. butelką.

– Jeden z nich zaczął mnie uderzać z tyłu w plecy pięścią i mówić: „let’s go, let’s go” („jedźmy, jedźmy” – przyp. red.) – zrelacjonował w rozmowie z Polsat News p. Michał.

– Zgasiłem samochód i po prostu poszedłem, otworzyłem z tyłu drzwi, mówię won i w momencie, gdy wracałem do samochodu dostałem najprawdopodobniej butelką w oko – powiedział kierowca.

Niewiele brakowało, a mężczyzna straciłby wzrok. Na szczęście udało się uniknąć poważniejszych obrażeń. – Rozcięte oko w dwóch miejscach, właśnie tutaj stłuczone – przekazał taksówkarz.

Jeden z mężczyzn biorących udział w zdarzeniu, 35-letni Kolumbijczyk, został już zatrzymany przez policję. „Kierujący taksówką został przesłuchany. Policjanci cały czas pracują nad tą sprawą, ustalają tożsamość pozostałych uczestników zdarzenia i prowadzą czynności, które mają na celu wyjaśnienie okoliczności tej sprawy” – poinformowano na profilu Pomorskiej Policji.

Najnowsze