Emocje przed wyborami prezydenckimi w Krakowie rosną. Kandydat Konfederacji Korony Polskiej Michał Klimek nie został zaproszony do debaty telewizyjnej, którą zorganizuje Polsat.
Zaplanowana na niedzielę, 20 września, przedwyborcza debata w programie „Śniadanie Rymanowskiego w Polsat News i Interii” wywołała poważne kontrowersje.
Na liście zaproszonych przez Bogdana Rymanowskiego gości znalazło się sześcioro kandydatów reprezentujących główne siły polityczne i lokalne komitety. W szranki mają stanąć Michał Drewnicki (Prawo i Sprawiedliwość), Monika Piątkowska (Koalicja Obywatelska/PSL), Daria Gosek-Popiołek (Nowa Lewica), Aleksandra Owca (Razem) oraz dwaj pretendenci niezależni – Łukasz Gibała (Kraków dla Mieszkańców) i Jan Hoffman (inicjator udanego referendum odwołującego dotychczasowego prezydenta Aleksandra Miszalskiego z KO).
W tym zestawieniu zabrakło reprezentanta prawicy Michała Klimka, zarejestrowanego kandydata Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna.
Bartłomiej Świadek, pełnomocnik wyborczy partii, wystosował oficjalne pismo skierowane do zarządu Telewizji Polsat, w którym jednoznacznie potępił selekcję gości i zażądał dopuszczenia Klimka do programu.
„Działając jako pełnomocnik wyborczy (…) w związku z planowanym na 20 września 2026 roku programem »Śniadanie Rymanowskiego w Polsat News i Interii«, w którym przeprowadzona ma zostać debata pomiędzy kandydatami na urząd Prezydenta Miasta Krakowa z pominięciem zarejestrowanego kandydata KW Konfederacja Korony Polskiej pana Michała Klimka, niniejszym sprzeciwiam się tego typu nieuczciwym praktykom medialnym oraz wzywam spółkę Telewizja Polsat Sp. z o.o. do niezwłocznej zmiany decyzji i umożliwienie kandydatowi – panu Michałowi Klimkowi udziału w programie na zasadach równych z pozostałymi kandydatami” – czytamy w piśmie.
W wystosowanym proteście pełnomocnik wyborczy przypomina stacji o ciążącej na mediach odpowiedzialności za zachowanie standardów bezstronności w trakcie kampanii. Sztab Konfederacji Korony Polskiej zwraca uwagę, że Telewizja Polsat – jako jeden z kluczowych prywatnych nadawców w Polsce – kształtuje nastroje społeczne i ma obowiązek realizować konstytucyjną zasadę pluralizmu politycznego.
W piśmie podkreślono, że odcięcie zarejestrowanego kandydata od debaty to nie tylko cios w jego sztab, ale przede wszystkim ograniczenie prawa samych krakowian do zapoznania się z pełnym wachlarzem wyborczych propozycji.
„W praktyce skutkuje to uprzywilejowaniem części uczestników procesu wyborczego kosztem innych kandydatów, a tym samym może wpływać na warunki prowadzenia kampanii wyborczej oraz swobodę podejmowania decyzji przez wyborców. Takie działanie rodzi poważne wątpliwości co do zachowania standardów bezstronności i równego traktowania uczestników życia publicznego oraz może zostać odebrane przez opinię publiczną jako nieuzasadnione faworyzowanie wybranych kandydatów” – napisano.
Komitet oczekuje zmiany decyzji i zaproszenia Michała Klimka przed niedzielnym programem na żywo.



