Australia ma nakładać „podwójne kary” za naruszenie zakazu korzystania z mediów społecznościowych przez nieletnich. Okazuje się, że zakaz jest mało skuteczny i łatwy do ominięcia. Władze uznały, że zaostrzą kary i podwoją wysokość grzywny.
Zakaz korzystania z mediów społecznościowych przez osoby poniżej 16. roku życia obowiązuje do grudnia. Po pól roku, rząd Australii ogłosił 27 czerwca, że w celu ograniczenia „powszechnego oszustwa”, grzywna dla platform obchodzących obowiązujący zakaz wzrośnie dwukrotnie, do równowartości prawie 60 milionów euro (99 milionów dolarów australijskich).
Australijski regulator bada obecnie potencjalne naruszenia na stronach Facebooka, Instagrama, Snapchata, TikToka i YouTube’a, o czym poinformował rząd w komunikacie prasowym.
„Oczywiste jest, że giganci technologiczni nie robią wystarczająco dużo, aby przestrzegać prawa i wciąż jest zbyt dużo dzieci w mediach społecznościowych” – powiedział premier Anthony Albanese.
Eksperyment australijski obserwuje wiele krajów UE. Do tej pory Wielka Brytania, Indonezja, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Nowa Zelandia, przyjęły lub są bliskie wprowadzenie podobnych zakazów. Nadal ograniczona jest jednak skuteczność zakazów tego typu.
Nowe przepisy w Australii miały niewielki wpływ na zwyczajowe je przeglądania stron internetowych przez nastolatków, co potwierdził zespół australijskich naukowców w badaniu opublikowanym w ostatni czwartek w British Medical Journal (BMJ). Rząd odpowiada na to, tak jak zwykle – represjami. Sam nie wie jak rozwiązać problem, więc grozi karami firmom.
Nieletni użytkownicy omijali ograniczenia, korzystając z kont zarejestrowanych na nazwiska osób starszych, tworząc fałszywe konta lub logując się za pośrednictwem przeglądarki prywatnej. Minister komunikacji Anika Wells twierdzi, że „platformy mediów społecznościowych uciekają się do sztuczek rodem z podręczników i robią tu absolutne minimum”. Same firmy ostrzegają, że takie zakaz może skierować nastolatków na korzystanie z mniej regulowanych i bardziej niebezpiecznych platform.
W określaniu wieku użytkownika, niektóre firmy korzystają sztucznej inteligencji (AI) do określania wieku na podstawie zdjęć, a inne chcą zdecydować się na przesyłanie dokumentu tożsamości.
Źródło: Le Figaro/ AFP
